Monday, 15 December 2014

Malarstwo jaskiniowe z Lascaux i kot

Interesuję się historią sztuki, a ostatnio bardzo ciekawią mnie naskalne, jaskiniowe malowidła pochodzące z prehistorycznych czasów. Ten blog miał być w ogóle o jaskiniach, ale potem Claire prosiła żeby było więcej o niej :)


Jaskinia w Lascaux została odkryta przez przypadek. To, że ją odkryto, to wspaniała rzecz, ale jest też wielki minus - w latach 60-tych zamknięto ją dla turystów i przypuszczalnie już tak to zostanie. Te malowidła zaczęły niszczeć i Francuzi wybudowali obok kopię jaskini z tymi obrazami, którą się zwiedza z przewodnikiem. Jak dla mnie, to nie jest propozycja. Mam swój plan podróży po południowej Francji, głównie po sąsiedniej Owernii, ale na pewno nie ma w nim zwiedzania kopii jaskini, w ogóle żenująca propozycja. Oczywiście słusznie że ją zamknęli by chronić dzieła sztuki, ale budowanie kopii to jakaś paranoja.
Była otwarta przez około 20 lat i nasze szczęście polega na tym, że w owym czasie zwiedził ją Zbigniew Herbert, opisał to w "Barbarzyńcy w ogrodzie". Kiedy byłam nastolatką ten tekst zrobił na mnie duże wrażenie i potem zaczęłam się interesować sztuką prehistoryczną.





www.gotravel24.com

Lascaux leży na południu Francji, w Akwitanii, w okolicy płyną rzeki Wezera i Dordognne.

Historia odkrycia. Jest wrzesień 1940 roku. Francja padła. Bitwa powietrzna nad Wielką Brytanią dochodzi do szczytu. Na dalekim marginesie tych wydarzeń, w lesie w pobliżu Montignac, toczy się akcja jak z powieści dla młodzieży, która przynieść miała światu jedno z najwspanialszych odkryć prehistorii. Nie wiadomo dokładnie, kiedy burza obaliła drzewo odsłaniające otwór, który pobudził młodzieńczą wyobrażnię osiemnastoletniego Marcela Ravidat i jego towarzyszy zabaw. Chłopcy sądzili, że jest to wejście do podziemnego korytarza, prowadzącego do ruin pobliskiego zamku. Dziennikarze wymyślili historyjkę o psie, który wpadł w ten otwór i stał się faktycznym odkrywcą Lascaux. Ale według wszelkiego prawdopodobieństwa Ravidat miał pasję eksploratora, chociaż nie zależało mu na sławie, ale na odkryciu skarbu. Otwór miał około 80 cm średnicy i taką samą, jak się wydawało, głębokość. Ale kamień rzucony w dół spadał jakoś podejrzanie długo. Chłopcy poszerzyli wejście. Pierwszy Ravidat znalazł się w grocie. Przyniesiono lampę - i malowidła, od dwudziestu tysięcy lat zamknięte w podziemiu, odsłoniły się ludzkim oczom.
Zbigniew Herbert  " Barbarzyńca w ogrodzie"
http://www.lascaux.culture.fr/#/fr/00.xml



Link jest prosto do jaskini a film pokazuje jak pięknie jest w okolicy. Claire i ja kochamy Francję, ale mieszkamy w Polsce i tylko czasem tam jeżdżę, a ona ogląda francuską telewizję popołudniami. Na razie to tyle o Lascaux, ale to takie wprowadzenie a niedługo napiszę o samych malowidłach, technice malarskiej i niedzisiejszej inteligencji człowieka z Cromagnon.


4 comments:

  1. Jaskinie i koty można świetnie połączyć :-)))
    Francja tez mi się podoba, ale nigdy w niej nie byłam :-(

    ReplyDelete
  2. Moja ma swoją jaskinię w kratkę, na pralce - taki domek, ona go kocha :)
    Ja gorzej znam południe Francji, ale kiedyś tam pojadę, zresztą do Paryża też bym znowu pojechała z chęcią :)

    ReplyDelete
  3. Heh, pamiętam historię odkrycia tej jaskini jeszcze z zajęć ze sztuki w gimnazjum :-).

    ReplyDelete
  4. Takich jaskiń jest więcej, np: Altamira w Hiszpanii albo jaskinia w Indonezji z rysunkami prehistorycznej sarno-świni ( pig-deer)...

    ReplyDelete