Sunday, 28 December 2014
Wednesday, 24 December 2014
Karp pieczony w piwie
U mnie w domu już trzeci rok z rzędu jest taki karp. Znalazłam ten przepis w starym numerze 'Kuchni" i bardzo wszystkim polecam. Najpierw kupujemy karpia, najlepiej filety - ja miałam prywatnie sprowadzonego z Mazur. Potrzebne jest pół litra piwa i dwa pory na 1,5 kg karpia. Piwo musi być jasne i najlepiej około 4%, bo mocniejsze za bardzo zdominuje smak potrawy.
W żaroodpornym naczyniu układamy kawałki ryby, posypujemy czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Obkładamy cebulkami lub cebulą i porami, pokrojonymi w talarki ( tylko białe części, oczywiście). Zalewamy to piwem zmieszanym z musztardą. Dusi się w piekarniku około godziny, pod koniec dodaje się śmietanę i zdejmuje pokrywkę.
![]() |
| Making a carp in beer with leeks |
Potrzebna jest też szklanka śmietany, musztarda- 2 łyżki ( w przepisie jest pikantna, ale ja dałam miodową ). Oprócz tego trzy ząbki czosnku i małe cebulki "szalotki", które zastąpiłam zwykłą cebulą tym razem. Karp, pokrojony w dzwonka lub pasy, zostaje obsmażony, posolony i popieprzony ( przed obsmażeniem).
W żaroodpornym naczyniu układamy kawałki ryby, posypujemy czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Obkładamy cebulkami lub cebulą i porami, pokrojonymi w talarki ( tylko białe części, oczywiście). Zalewamy to piwem zmieszanym z musztardą. Dusi się w piekarniku około godziny, pod koniec dodaje się śmietanę i zdejmuje pokrywkę.
![]() |
| Christmas 2014 |
Saturday, 20 December 2014
Wednesday, 10 December 2014
Sunday, 23 November 2014
Friday, 14 November 2014
Dający radość wołowy pie
Ziemniaki ugotowałam na parze, w metalowej nakładce z IKEA i potem utłukłam je z mlekiem, podgrzanym w ulubionym rondelku ( zdjęcie), i z masłem. Mięso trzeba przesmażyć z cebulą, pokrojoną w kostkę. W przepisie jest żeby na maśle, ale ja nie smażę na maśle, gdyż jest to niezdrowe i dałam oliwę a masłem wysmarowałam naczynie do zapiekania. Potem zrobiłam bulion , dodałam mąkę, musztardę i koncentrat i dałam do wszystko do naczynia. Na wierzchu była ta kołderka z ziemniaków i mleka- jest to super smaczne, o wiele lepsze od ziemniaków pokrojonych w talarki, które zazwyczaj stanowią top zapiekanki.
Thursday, 6 November 2014
Tuesday, 4 November 2014
Monday, 3 November 2014
Obrażona kotka i placek szpinakowy
Claire jest obrażona. Nie pozwoliłam jej toczyć po świeżo wypranym obrusie mokrej torebki po zielonej herbacie. Wtedy wyszła z pokoju. Zjadła trochę wołowiny z miski suki i nie odzywa się do nikogo.
Placek szpinakowy jest jednym z moich ulubionych. W ogóle przepadam za słonymi tartami, pizzami, quiche lorraine itp. Ostatnio właśnie upiekłam taki placek, po raz pierwszy używając mojej nowej wagi kuchennej. Odważa się 25 dag mąki, ja zmodyfikowałam to dodając "na oko" 1/5 mąki razowej z otrębami.
Potrzebne są też: cebula, ja dałam pół dużej, ząbek czosnku, ja dałam dwa, suszone drożdże jedno opakowanie ( suszone drożdże są bardzo fajne),oliwa, przyprawa włoska, szpinak, mozarella, ser pleśniowy, gałka muszkatołowa, ja zapomniałam dodać, sól i pieprz. Najpierw wyrasta ciasto drożdżowe, aż się podwoi. Dodajemy przy zagniataniu dwie łyżki oliwy, ok. pół szklanki ciepłej wody i przyprawę włoską. Ja dałam trochę tymianku i rozmarynu, niedużo. Gdy wyrastało siedziałam na małym stołeczku, tym na którym siedzi Claire, i oglądałam katalog IKEI i program tv.
W formie do tarty francuskiej natłuszczonej oliwą ułożyłam ciasto i na nim najpierw mozarellę, potem szpinak, przesmażony z cebulą i czosnkiem na oliwie, na wierzchu pokrojony w kostkę ser pleśniowy, ja dałam 'Lazur" i jeszcze trochę wiórków mozarelli.
Potem w 200 stopniach, w przepisie jest 25 minut, ale u mnie zawsze jest dłużej. Przepis jest książeczki z serii 'Lubię Gotować" ( " Smakowite zapiekanki"), ale polecam moje modyfikacje.
Saturday, 25 October 2014
Friday, 17 October 2014
Przysmaki na deszczowy dzień
Dziś prawie cały dzień siedziałam na parapecie, stąd wiem że deszcz pada. Wkurzają mnie doniczki. Dziś jednak byłam taka senna że nawet nie strąciłam żadnej na podłogę. Mama uznaje tylko gliniane doniczki, bez ozdób, w stylu surowo- rustykalnym. Takie najlepiej się tłuką. Teraz kupiła większą, mam z nią trochę problemu. W ogóle chciałam uciec przez balkon, ale przystawiła tam piecyk elektryczny. Siedziałam kilka godzin i próbowałam otworzyć ten balkon i zauważyła to...
Kupiła w delikatesach rybnych sajrę w słoiku. Ta jest szczególnie smaczna, bo dodali do niej ziele angielskie i liść laurowy. Pochodzi z Łotwy. W ogóle sajra to ryba rzeczna, poławiana głównie w Rosji na północy i, jak się okazuje, też na Łotwie. Wspaniale jest jeść taką rybę ze słoika i przeglądać sobie na przykład magazyny o urządzaniu wnętrz ( doniczki).
Kupiła też ciastka francuskie. Mama jest miłośniczką Francji i jedzenia francuskiego. Opowiadała mi że Bretania, ta nazwa, pochodzi od Brytania, bo jest to region Francji z bardzo silnymi wpływami z Wysp. Te ciasteczka są produkowane przemysłowo, ale nie czuje się tego. Mają przyzwoity skład bez żadnych świństw.
Saturday, 11 October 2014
Wednesday, 24 September 2014
Monday, 22 September 2014
Afrykański pomidor
www.nationalgeographic.com Sunset in Zanzibar
Wednesday, 17 September 2014
Dzikie Jabłka
Nazywam się Claire, jestem małą kotką z Warszawy. Będę pisała ten blog razem z Mamą, która znalazła mnie na parkingu, gdy miałam 5 miesięcy. Chcę podzielić się moją wiedzą na temat żywności ekologicznej, gotowania, aby było zdrowo i smacznie. Będę też umieszczać tu ciekawe filmy i moje ulubione piosenki.
Moja Mama- Pani bardzo przejmuje się żeby wszystko było bez konserwantów i bio, ale często po prostu piecze frytki w piekarniku i lubi pić colę i herbatę z puszki, łażąc w piżamie po mieszkaniu. Wydaje jej się że jest intelektualistką.
Subscribe to:
Posts (Atom)


























.jpeg)












