Udało się uratować konfitury z hokkaido pumpkin poprzez upieczenie ciasta. W trakcie okazało się że do dyni był dodany grapefruit i jakieś jeszcze owoce - przypuszczalnie dlatego mi tak nie smakowały. Na początku zastanawiałam się czym to przyprawić ( curry, czerwona papryka słodka, imbir, gałka muszkatołowa, kardamon, mieszanka korzenna do piernika...) Jednak w końcu wsypałam tam mnóstwo cynamonu i to jakoś pomogło.
Nie było jakoś szczególnie ładne ale nawet smaczne. Najpierw zrobiłam kruche ciasto z mniejszej ilości składników, bo i tak nikt oprócz mnie nie miał zamiaru tego jeść. Wzięłam 15 dkg mąki krupczatki, 10 dkg masła, 5 dkg cukru pudru i 2 surowe żółtka - z tego wychodzi placek dla 1-2 osób. Zrobiłam sobie jeszcze herbatę rooibos z mlekiem 3,2% i było całkiem fajnie. Śnieg już się rozpuścił. Kupiłam tulipany, Claire od samego początku rzuca się . Gdyby chociaż niszczyła liście, ale od razu na płatki. Trzeba trzymać kwiaty w pokoju, gdzie ona nie może wejść.





Widocznie cynamon jest dobry na wszystko :-)
ReplyDeleteBrrr nie lubię zimy :-)
Ja tak uważam, ale podobno mieli zakazać w UE?
ReplyDeleteBardzo lubię herbatkę rooibos :)
ReplyDeletePozdrowienia dla kici :)
Miałam też taką z aromatem pomarańczowym :)
DeletePozdrawiamy Bemola!
Fajnie, że znalazłaś zastosowanie do konfitury :-)
ReplyDeleteA Claire jest czarująca :-)
Na blogu jest czarująca, życie z nią to co innego...
DeleteUwielbiam tulipany...! Już w szkole podstawowej zawsze z okazji Dnia Nauczyciela
ReplyDeleteoraz wszelkich innych okoliczności kupowałem właśnie te kwiaty.
Jaka siła drzemie w tulipanach - nie wiem. Jestem w nich... zakochany...
Pozdrowienia od "Leśnego Matecznika"!
Tak, ja też się w nich zakochałam i teraz kupię wielokolorowy bukiet :). Pozdrawiam!
ReplyDelete