Sunday, 6 December 2015

Jabłuszka z parku


Park był dawniej straszliwymi krzaczorami, czyli zapuszczonymi ogródkami działkowymi. Kiedyś były tu działki, potem na połowie wybudowali kościół a reszta przez dziesięciolecia była nieprzebytymi chaszczami, gdzie mieszkały dzikie koty, kuny i rzadki gatunek dzięcioła. Potem zrobiono z tego park na zasadzie wycięcia tylko krzaków. Drzewa wszystkie zostały, w tym orzechy włoskie, i dodatkowo zasadzono jeszcze kilka drzew z  jabłuszkami.


Pomyślałam że te jabłuszka się marnują i na któryś spacer z suczą wzięłam duży słoik. Nazbierałyśmy tych jabłek, to znaczy ja zbierałam a ona najpierw bawiła się z psem w dżinsowym kubraku ( musiał być uszyty w domu) a potem przyszedł trzeci pies z piłką tenisową. Sucz ukradła tę piłkę poprzez wyrwanie jej z pyska i biegała w kółko a ja za nią, żeby jej odebrać. Oczywiście trzymając ten słoik... Lubię taki styl życia.


Nie bardzo wiedziałam co z nimi zrobić i myślałam że może moja mama coś wie, bo ona mieszkała kiedyś w Gdańsku w domu z ogrodem, w którym rosły takie jabłonie. Kiedyś mi opowiadała że babcia zbierała je w pierwsze przymrozki i jakoś kandyzowała i potem były na torcie w Boże Narodzenie. Nie wie jednak jak to się kandyzuje... Więc najpierw je umyłam a potem podgotowałam w wodzie z cukrem, ale zaczęły pękać, więc wyłączyłam gaz pod tym. Potem były w piekarniku, tak na oko i na koniec wsypałam je do słoika, przesypując cukrem. Część w ogóle zjadłam na ciepło od razu, bo były bardzo dobre. Z części potem zrobiłam czekoladowe fondue a te co zostały to wyrzuciłam bo zrobiły się jakieś nieświeże, mimo że trzymałam je w lodówce.


Long, long time ago in this place some bush was growing, instead of the beautiful park we have right now . The place has a new life indeed. The bush I mean old, abandoned gardens with walnut trees, wildlife like rare birds, wild cats, martens and many other animals... One part of this area is the church now and the rest is  the park. I am spending  lot of time there and the violet, lovely flowers You can see in my older post are growing also there. Lately we were in the park with big jar because of the apples! I needed this jar for the fruits  such interesting for me. I` ve heard  old, traditional recipes how to prepare these beautiful apples.
My Mom told me that. She remember old house in Gdańsk,she had been living in  as a child. She is talking about the garden in Gdańsk very often. It doesn`t exist now, some new buildings are in that place. But the garden is still living in memories and the apples trees are still near The Baltic Sea... Such a lovely story!


So I found these trees as the possibility of holding this old family custom. My Grandma was harvesting the fruits every year in November or early December, in a freezy days . Unfortunately my mother  forgot the recipe so I   made it on my own way. First I washed them and got it to boiling water, and added sugar. I am not so sure it was a good idea because hot water worsen their shape. Pretty bad because I wanted them for Christmas cake to put it on the top, You know, in a circle... It looks fabulous in my opinion and very chic and fancy.



After that, my next step was to put apples to the oven. Had been watching carefuly not to burn them. During removing I ate a few and realised - yummy!  I `ve got in the kitchen small fondue pot for sweets and chocolate fondue. So decided to make a fondue and the rest was in the jars with sugar. I was keeping it in the fridge  but after a week it was not perfect. So I still have no recipe how to keep it for Christmas but I can recommend it for  a sweet fondue or plain eat.
I didn`t want   them to be wasted, although  mooses are in the habit of eating it  early in the morning.


www.freeclipartpictures.com



12 comments:

  1. Można by jeszcze do placka dodać takich dzikich jabłek :-)
    Głaski dla kici :-)

    ReplyDelete
  2. Tak, jakby je zatopić w placku tak żeby je było widać tylko trochę ... Bo jako ozdoba tortu to już za dużo było tych pęknięć chociaż może przesadzam :)

    ReplyDelete
  3. Jak pięknie wyglądają te drzewa z jabłkami, jak z bajki :)

    ReplyDelete
  4. One rzeczywiście wytwarzają bajkowy klimat :)

    ReplyDelete
  5. Orzechów włoskich to bym zjadła :D

    ReplyDelete
  6. Orzechy jest trudniej tam uzyskać bo jest dużo chętnych :D

    ReplyDelete
  7. Wygląda to drzewo cudownie! Jak w baśni :)

    ReplyDelete
  8. Na moją psychikę to drzewo bardzo dobrze robi :)

    ReplyDelete
  9. Wow, I love it! Have a nice day, sweetie!
    Party dresses by Nazz Collection on my last post HERE!

    •♥• Mary María Style •♥•

    ReplyDelete
  10. Ale piękny teraz ten park, to się piesio wyhasał za piłeczką ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wtedy to ja też się wyhasałam, ale jak się ma kradnącą sukę to tak już jest :p

      Delete