Saturday, 4 March 2017

Moje ziołowe herbatki / My herbal teas


Mimo że od czasu do czasu jest tu post o herbatach, to jednak nigdy jeszcze nie mówiłam Wam, jakie zioła lubię. Otóż, ja uwielbiam szałwię, co jest na przykład nie do zrozumienia dla mojej mamy, która autentycznie nie znosi szałwii. ( Wydaje mi się, że sporo ludzi jej nie znosi, albo sobie to wmówiło). Pamiętam, że pierwszy raz piłam taki napar z szałwii, kiedy miałam cztery latka, bo bolał mnie ząb i dentystka powiedziała, żeby mi dać szałwię. Mama mi to zaparzyła i mówiła, żebym uważała i tylko płukała tym swą jamę ustną i  żebym nie piła, bo to jest bardzo niesmaczne, ale lekarka kazała... Ale ja  wypiłam i pokochałam szałwię wielką miłością, która trwa do dziś! Czasem słodzę ją miodem, a czasem w ogóle nie słodzę.

From time to time I am posting about my teas, although I have never had a post on my herbal teas, so I want to describe my favourite ones right now. Thus, I adore a sage! And this fact is very hard to understand for my mother, who really hates a sage. ( I have to mention, that a lot of people hate sage, or they only think they do ). I remember my first time with a sage. It was so long time ago, while I was a four years old kiddo. I was suffering with a toothache, and the dentist had said to my mother that she should give me a sage for gargle my mouth. Mom gave me it, but she had been warning: " And never drink it! This is creepy!" - so of course I did. And since that moment a sage tea is my big love! I use to drink it plain or sometimes I like sweetened with honey.


Za aronią jakoś nie przepadam, dostałam to od kogoś, kto dostał to od kogoś, kto też tego nie lubi... Generalnie aronia jest w porządku, wypiłam sobie takie aronie ( tam w składzie jest wiele różnych rzeczy, w tym hibiscus, o ile dobrze pamiętam), ale żebym miała sama to kupić, to raczej nie.

I am not a massive fan of  a chookeberry, but I have drunk this chokeberry tea - not that bad! I received this box from someone, who does not like it. In general, this tea is pretty good, there is not only a chokeberry inside, but some mix of an interesting ingredients, like hibiscus, for example. This is not a thing I will buy by myself, but of course I can drink a cup of it with pleasure.


Lubię też rumianek, drugie zioło, które kojarzy mi się z dzieciństwem. Rumianek jest bardzo smaczny, tylko wydaje mi się, że w Polsce za bardzo traktuje się ziołowe herbaty jak lekarstwa na różne choroby, a przecież one są też zwyczajnie do picia, bo są zwyczajnie smaczne. Rumianek jest tylko niebezpieczny dla moich włosów, jeśli jest w szamponie albo w jakimś domowym naparze do kąpieli. Wolę to pić, bo kiedyś moje włosy stały się zielonkawe, po myciu ich szamponem rumiankowym.

I like also a chamomille, and a chamomille is the second herb, which I remember from my childhood. I find it very tasty, although in Poland this herb has been known rather as a medicine, sadly! I think it is simply very tasty drink, don't you. Can be dangerous, too! At least for my hair, if is in a shampoo or in some brew for a bath. For me is much better to drink a chamomille tea, because some time ago my hair became green after washing in the shampoo with chamomille. It was alike for rotting green -can you imagine?



To jest kubek z kotem, jeden z dwóch, bo mam jeszcze taki zielony, i to w nich sobie najczęściej zaparzam zioła, bo mają takie pokrywki, dzięki którym olejki eteryczne nie ulatniają się. Niżej jest mój wspaniały termos do pracy. On jest oczywiście kiczowaty, ale ja czasem lubię tak. Oczywiście, to się nie nadaje do korporacji albo do biura, ale ja teraz nie pracuję ani w biurze, ani w korporacji. W biurze kiedyś pracowałam, ale to było małe biuro i szefowa zajadała się rosołem z torebki z makaronem w kostce, siedząc w szortach ( oczywiście nie przy klientach), albo zamawialiśmy sobie wietnamskie jedzonko z budki. Tam bym nawet mogła pojawić się z moim termosem. Ale szefowa poszła na emeryturę i biura nie ma już. Ten termos kupiłam po obniżonej cenie w sklepie Bon Prix. Bardzo mi się podoba.

Here is my mug with a cat, I have two - this one, and aslo green mug from this set. I usually brew my herbs in these mugs, because of these lovely tops, very good for keeping an essential oils inside. And below you see my new vacuum bottle, which I usually am bringing with me for  my work. Obviously, it is a kitsch, but I like it ( sometimes). I cannot imagine myself in a corporate or in an office, holding that tacky vacuum bottle with me. Fortunately, I have not been working in a corporate nor in an office, neither. In the past, I worked in an office, but it was very small office, and my boss, who was a woman, was in the habit of wearing short sporty pants, and she was eating a cheap soup with noodles every day. From time to time we were buying a Vietnamese food in a stall nearby. I am sure my vacuum bottle could be quite proper for that place, but the story is over. My boss is retired by now so the office does not work anymore. And the vacuum bottle I purchased with lowered price at Bon Prix. I like it a lot.




Oto zaś moja kolejna miłość, czyli herbata z głogu. Głóg jest super, i jeśli ktoś z Was tego jeszcze nie próbował, naprawdę polecam. Szczerze mówiąc nie pamiętam, co jeszcze było w tej herbacie, bo wyrzuciłam już opakowanie do recyklingu, ale jest bardzo smaczna. Muszę sobie jeszcze kupić.

Here I go with my another love, which is a hawthorn tea. Hawthorn is a superby thing! If you have never tried a hawthorn, I highly recommend. Frankly, I don't remember at the moment about other ingredients there and the packaging has been already in the recycling container... Anyhow, is very yummy. I have to repurchase that tea.



www.nationalgeographicstock.com

www.hawthornxherbs.com


Mięta jest również wśród moich faworytów ziołowych,  ale miętę chyba wszyscy znają i kochają. Szczególnie w lecie, w upalne dni wieczór bez mięty jest dla mnie nie do pomyślenia! Świat bez mięty byłby zdecydowanie o wiele gorszy, prawda? Tylko nie przepadam za słodzoną herbatą z mięty, taką jak w kuchni arabskiej. Ja nigdy nie słodzę i uwielbiam taką.

Mint is also among mine herbal favourities. I am sure, that mint is well known herb and lot of people love it. Especially during a summer season, an evening without a cup of a mint tea is hard to imagine! Mint tea is so good in a hot summer days. Our world with no mint will be turned out to be much worse, don't you? And I tell you that I am not a fan of sweetened mint tea, like in Arabian cuisine - I adore a cup of mint tea with no sugar added.


www.milliways.ie



Wikipedia


Otóż  aktualnie przechodzimy do herbaty z morwy białej, która też jest smaczna. Smak tego jest bardzo... liściasty - tak bym to określiła pokrótce. Nie jest to jednak złe, ale bardzo oryginalne. Podobno w Japonii taka herbata jest bardzo popularna.

So let's talk  white mulberry tea, which is also very tasty. I find the taste very... leafy. In not talking that leafy taste is bad, rather I can describe it as very original, but quite good. I've heard , that this tea is very popular in Japan.




Raz w ciągu ostatnich kilku miesięcy kupiłam sobie też taki sernik w małej kawiarni  w Warszawie. Była tam miła starsza pani, która podała mi ten sernik na spodeczku - podstawce pod filiżankę, co miało swój urok. To jest sernik na zimno, który ja bardzo lubię i ponieważ bardzo lubię też zieloną galaretkę, to chyba była agrestowa, to już nie mogłam mu się oprzeć.

Look, this a piece of a cheesecake! I did it only once for a few latest months... I came to a small cafe, here in Warsaw, and I ordered that lovely cheesecake. Do you notice, that the cake is on a saucer for a cup ? Nice old lady had served me it in this charming and a bit odd way. This is a cold cheesecake ( not baked) which I adore. Additionaly, the jelly was green, I think it was a gooseberry jelly, which I like most. So of course I bought it.




🍰

14 comments:

  1. Меня и моих друзей приучила пить травяной чай моя мама. Мы после пробежки приходили к нам всей толпой, мыли лицо, руки и садились за стол. В то время травяной чай, который составляла для нас мама казался божественным напитком.
    Сейчас тоже пью травяные чаи, люблю настой из сушенных яблок и других фруктов. Боярышник нравится вместе с шиповником. Эти настои пью с утра и немного меда. Это лучше, чем кофе. Кофе хорошо, но попозже:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. В травах всегда находятся мгновение из детства! Я с утра пьем кофе, потом травяной чай, и следующий травяной чай... Боярышник вместе с шиповником может быть очень вкусное :-)

      Delete
  2. Stunning post!
    Have a nice week-end!
    Gil Zetbase

    ReplyDelete
    Replies
    1. I'm so glad you like it!
      Have a lovely week :-)

      Delete
  3. Z tych wymienionych przez ciebie najbardziej lubię miętową. Z morwy nigdy nie piłam. Ptaki ją lubią. Ciekawe, jak człowieki. Czyli ja ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miętowa jest wspaniała, ja też lubię zbierać miętę, jak jestem na wsi, ale ostatnio rzadko mi się to zdarza. Morwę też lubię zrywać, ale tu jest tylko jedna biała, która jest bardzo wielka i człowieka nie dosięgnie liścia :D

      Delete
  4. It's really interesting! My parents often drink herbal tea, and my husband too lazy to brew herbs and we buy the tea bags))
    www.recklessdiary.ru

    ReplyDelete
    Replies
    1. My ex was also too lazy and even worse, because he was a huge lover of beer... I love also coffee once a day, or twice... :)

      Delete
  5. Looks delicious) amazing photos!
    http://beyoutiful.com.ua

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank U, Viktoria! I love to hear from you :D

      Delete
  6. Chętnie kupuję herbaty z Herbapolu :) A najbardziej ze wszystkich ziołowych lubię miętę. Natomiast zaciekawiłaś mnie herbatą głogową :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też lubię te z Herbapolu. Moja rodzina we Francji, to zawsze jak się tam przyjedzie, mają zioła Herbapolu, które kupują tu w wakacje :-)

      Delete