Sunday, 22 March 2015

Puzzle z kotami i książki - part 1

Super, że znowu piszę post! Kotka back in town!!! Rozbiłam już dziś doniczkę, a teraz jeszcze dorwałam się do laptopa...

Zdobyłam Warszawę :P

Moja Baba ma puzzle z kotami - chciałam je pokazać,  prosiła o to Monika, ta od Majki i Mikiego. Miki jest podobny do mnie ale Baba mówi że oni są daleko i musiałabym tam lecieć... Ja czasem trochę latam, z oparcia fotela na stół najczęściej, ale to chyba chodzi o coś innego... Kiedy Baba układa takie puzzle nie pozwala mi wchodzić do pokoju i to samo jak grają w scrabble!
Ja interesuję się wszystkim, w Internecie też jestem rozeznana, wiem co u kogo... Znam  Misię z Elbląga, Dziubula i Piranię ( to rasowce są, ale sympatyczne), w Andrzeju na początku się podkochiwałam, ale potem dowiedziałam się że jest młodszy! Teraz raczej podoba mi się Bemol i czasem również interesuję się takimi kotami z Kalifornii, bo Moja Baba czyta blog amerykański. W Kalifornii jest kot podobny do mnie i widziałam jeszcze gdzie indziej, że w Paryżu też... Nie przypuszczałam że mam tak liczną rodzinę wszędzie! Jednak Internet to okno na świat...





Te puzzle są w kształcie kota i on jest taki bajkowy... Baba zamówiła je w sprzedaży wysyłkowej jakiejś Selec, stamtąd też ma torbę w koty, o której już pisałam kiedyś. Ma też album " Wszystko o kocie" i jeszcze trochę książek. Teraz pokażę Wam tylko kilka, ale jak będziecie tu zaglądali, to jeszcze potem będą!






 Baba teraz już pozwala mi oglądać telewizję, oglądałyśmy francuski film o Indiach. Byli na targu wielbłądów w Radjastanie i szli z nimi do Puskharu a potem jechali pociągiem takim jak Orient -Express, bardzo luksusowym. Ona ledwo rozumie po francusku ale zdjęcia były rzeczywiście piękne. No i jak zwykle Baba ogląda wyścigi kolarskie, bo sezon już się zaczął, ale to ona sama napisze!

Śmieszne, no nie? Tres jolie!

6 comments:

  1. Jakie super puzzle :-)
    Wszystko co kocie jest super!!! :-)
    Twoja kicia jest urocza :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozwaliła doniczkę z drzewkiem szczęścia, na szczęście go nie połamała :-)

      Delete
  2. sami powinniscie o tym pisac, a nie ze ja musze namawiac :P
    puzzle sa przesuper!!!! nie dosc ze z kotami to jesczze w ksztalcie kota, musze takie miec:)
    pozdrawiamy

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kupiłam je ze 4 lata temu, bo pamiętam że jak mój Ernest wykitował ( to był czarny kot) to zaraz po pogrzebie ułożyłam je po raz pierwszy :D

      Delete
  3. Jesteś cudownym kotem :)
    Powinnaś się częściej pokazywać w blogosferze :)

    ReplyDelete
  4. Dziękuję Ci !!! Niedługo przyjdę znowu :-)

    ReplyDelete