Sunday, 26 July 2015

Na zakupy z różową torbą



Dziś głównie o kosmetykach, to znaczy o mydłach w kostce. Moja różowa torba jest z Ikei, z Ikea Family dokładnie. Swoją drogą, dawno nie byłam w Ikei... Na tą kartę Ikea Family namówiła mnie hostessa jakoś dwa lata temu ale  nie przyniosła mi ona wielkich korzyści. Na pewno większe Ikei, dla której to ewidentnie łatwy sposób na coś w stylu badania socjologicznego. Mają wiek i płeć osoby i czytają  z karty co kto kupił za każdym razem. Potem to idzie do analizy, jestem przekonana, bo moja znajoma pracowała w czymś takim, ale w innym koncernie, nie w Ikei.
Torba ma  fajny kolor i lubię ją. Ostatnio zabrałam ją do Leclerca, gdzie kupiłam dwa mydła i kurczaka zagrodowego.




Taki kurczak jest o wiele lepszy od zwykłego. Oczywiście, jest zdrowszy, ale też o wiele smaczniejszy. Nie ma w nim chemii i one nie mają zażółceń na skórze. Kurczak z zażółceniem jest karmiony dioksynami, czyli rakotwórczymi substancjami, nie bezpiecznymi dla ludzkiego zdrowia, ale stosowanymi żeby kurczaki szybciej rosły. Czyli chodzi o niemoralny zysk.

Teraz przechodzimy do mydeł, najpierw włoskie mydło cytrynowe w bardzo eleganckim opakowaniu, za ok. 12 złotych. Jeszcze nie są otwarte bo te zakupy zrobiłam przedwczoraj!





Drugie jest niemieckie, za około 5 złotych, bardzo naperfumowane, co czasem lubię, szczególnie w przypadku drzewa sandałowego. Trzecie kupiłam... na poczcie! Jest polskiej produkcji, ekologiczne, za około 10 złotych, kawowo- borowinowe. Potem zrobię coś w rodzaju 'denka" i zrecenzuję jakie się okazały.

8 comments:

  1. Kurczak zagrodowy bardzo mnie zainteresowal, a Leclerc mam nie tak daleko. Mydla naturalne dostarcza mi corka z Portugalii, jest tam wiele producentow takich ekologicznych mydel, podobno nawet Madonna zaopatruje sie w ich mydelka. Ale mydlo kupione na poczcie...to ciekawe, pewnie kupie, bo panie tam pracujace zawsze mi cos proponuja i widac bardzo im na tym zalezy, mydelko bym kupila...pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  2. W Leclercu te kurczaki są w dużym wyborze, mniejsze, większe i ja specjalnie po nie jeżdżę :)Masz córkę w Portugalii? Ty wszedzie masz rodzinę :D
    Te mydła z poczty są też w takich duopackach, różne rodzaje, pani z okienka bardzo mi polecała, bo miała takie :))

    ReplyDelete
  3. Nigdy nie spotkałam się z takimi mydłami. ;)

    ReplyDelete
  4. Dla mnie właśnie to też nowość :D

    ReplyDelete
  5. jedna z moich ulubionych :-)

    ReplyDelete
  6. Ale dużo mydełek. Uwielbiam takie zakupy. :-)

    ReplyDelete
  7. ja właśnie odkryłam że w Leclercu są super mydełka :D

    ReplyDelete