Thursday, 2 July 2015

Grecka zupa pomidorowa

W Carrefourze u nas była wyprzedaż książek kucharskich. Kupiłam sobie kuchnię grecką za 5 złotych i właśnie ten przepis jest stamtąd. Chciałam też wziąć bardzo ładną książkę o dżemach, ale ktoś wylał na nią wodę z koperku! Taki niefart... Ta zupa z początku budzi nieufność, przez to że dodaje się cynamon do czosnku i tymianku. " I... zjesz to???" - powiedziała moja znajoma. Potem ją poczęstowałam i była zachwycona. Ludzie czasem są bardzo przywiązani do tradycyjnych sposobów przyprawiania. Na przykład moja mama. " Robię zupę pomidorową z cynamonem" - " Jeszcze nie zwariowałam! Ja na pewno nie zjem!" itd, itp...







Podaję składniki na 4 porcje, ja zrobiłam z połowy, jako że obawiałam się że sama ją będę jadła. Okazało się jednak że ona tak pięknie pachnie, właśnie przez te przyprawy, że koleżanka mi zjadła bez oporów.
Składniki:
4 pomidory, 2 łyżki oliwy, grubo posiekana cebula, 1 ząbek czosnku ( ja bym dała 2), 300 ml wywaru z warzyw, 2 pomidory w oliwie suszone na słońcu, łyżeczka posiekanego świeżego tymianku ( dałam suszony, jest bardzo dobry), 1/4 łyżeczki cynamonu 9 dałam więcej), sól, pieprz, 300 ml greckiego jogurtu.
Wywar z warzyw zrobiłam z kostki rosołowej bio z Rossmana.



Suczka nie czekała na zupę i znalazła sobie kajzerkę na dworze. Sprzątnęła ją sprzed nosa innej suce, która też była mocno zainteresowana. Potem konkurencja odeszła i ona też to zostawiła, na szczęście!
Nie chcę pisać jak suczka ma na imię, bo wtedy wyśledzą mnie sąsiadki. One oczywiście codziennie wpisują do wyszukiwarki jej imię żeby sprawdzić czy może jest blog o niej... ( Oczywiście, to nie dotyczy tych sąsiadek, którym sama dałam adres). W każdym razie tu na podwórku jest kilka osób, które nie powinny tego czytać :-)
Pomidory ściera się grubo, ja je pokroiłam, w garnku podgrzewa się oliwę, cebulę, czosnek. Dodaje się pomidory, dusi się około 10 minut. Potem dodaje się wywar, suszone pomidory pokrojone, tymianek, cynamon, sól, pieprz. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i tak 10 minut. Lekko przestudzoną miksujemy na puree, ja nie lubię tak więc zmiksowałam tak żeby były jakieś kawałki. Dodajemy jogurt. Można podać na ciepło i na zimno. Ja robiłam tą zupę dwa razy, i jadłam i tak i tak i wolę na ciepło. Jeśli ma być na zimno powinna być w lodówce 3-4 godziny.



6 comments:

  1. Ciekawa zupa, mysle ,ze sprobuje bo lubie zupe pomidorowa, zaraz sobie zapisze przepis...sliczna malwa!

    ReplyDelete
  2. Malwy mnie fascynują ;-)
    W tej zupie jest coś takiego grecko-bałkańskiego, że aż się rozmarzyłam... ona jakby przenosi w tamte strony :D

    ReplyDelete
  3. Chętnie bym wypróbowała taką zupę :) Naprawdę sąsiadki szukają bloga o Twoim psie? :D

    ReplyDelete
  4. Ta zupa jest naprawdę super! Podobno jedna szukała jej na FB ale ja nie mam konta na FB bo zlikwidowałam je kiedy zaczęłam się uzależniać od Farmville :))

    ReplyDelete
  5. Też chętnie bym spróbowała takiej zupy :-)
    zwierzątka ślicznie się prezentują :-)

    ReplyDelete
  6. Bardzo łatwo ją zrobić! polecam :)

    ReplyDelete