Ostatnio często jestem na Starówce, albo tylko przechodzę szybko. Niestety, nie stać mnie na to żeby tam prowadzić działalność gospodarczą, może kiedyś... Teraz to raczej na Bazarze Szembeka otworzę sobie budkę ( żartuję oczywiście). Lubię warszawską Starówkę, chociaż może są ładniejsze. Ostatnio jednak nasza też się zrobiła nawet fajna a teraz jeszcze będą te bulwary nad Wisłą.
Ostatnio jak tamtędy szłam byłam bardzo głodna. Z drugiej strony obiecałam sobie że nie będę jadła jakiś czas gofrów i lodów, bo znowu przytyłam. Ja jestem trochę addicted to, bardzo, bardzo lubię gofry na Starówce! Jakoś wytrzymałam i przeszłam przez całą i dopiero na końcu w sklepie kupiłam chipsy brzoskwiniowe.
Poszłam na przystanek autobusowy i tam zjadłam te chipsy. Była tam reklama ciastek w kształcie krowy, na którą musiałam patrzeć 10 minut. Potem przyjechał autobus a tam też były brzoskwinie?
To kawałek mojej torby vintage, o której napiszę kiedyś oddzielnie. Potem przyszłam do domu do kochanej suczki...











Fajne fotki :)
ReplyDeleteI ta kochana psinka :)
Ma czereśnię :)
ReplyDeleteOj rzadko bywam w Warszawie,
ReplyDeleteszkoda, poodwiedzłoby sie i to i owo...
Jakbyś była to na Podzamczu zrobili nowe bulwary, nie wiem czy już są otwarte, jakoś 3 tygodnie temu je wykańczali - są całkiem fajne i tramwaje wodne są :-)
DeletePamiętam, jak kiedyś podczas pobytu w Warszawie kolega był bardzo głodny a wszędzie były reklamy jedzenia :D
ReplyDeleteJa zawsze tak mam ;-)
Deletekochany piesio :) nidgy nie bylam na starowce w warszawie :( moze kiedys
ReplyDeleteW Krakowie albo w Gdańsku są ładniejsze ale nasza też może być.
ReplyDelete