Thursday, 25 June 2015

Biała noc i pół - borderka

Suczka jest pół - borderem i to wiele wyjaśnia. Jej niesamowite zdziwaczenia, nie o wszystkich nawet piszę. Mój piesol zafiksował się na wyprowadzaniu stada i ma coś takiego, że jak idzie kilka osób to nikt nie może się odłączyć. Jeżeli jeszcze ta osoba, która odchodzi, ma siatkę z zakupami to pogoń jest naprawdę godna psa pasterskiego! Jest mocno zdziwaczała, na przykład dzisiaj spała w poprzek mojego brzucha, wzdychając i chrapiąc.



Najkrótsza noc w roku była chyba przedwczoraj, ale wczoraj też byłam z suczką koło północy i niebo było takie jasne, trochę jak w Sztokholmie. Nie była to może biała noc jak za kręgiem polarnym ale efekt jest. Jak firma, w której kiedyś pracowałam upadła miałam lekki spleen, przez jakiś czas. To była wczesna jesień i znalazłam stronę z kamerami w Szwecji za kręgiem polarnym. U nas było jeszcze indian summer a tam już pierwszy śnieg. Codziennie robiłam sobie kawę i gapiłam się na taką ulicę w miasteczku na końcu Zatoki Botnickiej. Dwa domy, kościół protestancki i ulica. Nigdy nie było ptaków, kotów a pies raz był na smyczy z jakąś dziewczynką. Ludzi prawie nigdy nie widziałam, a samochód to chyba tam przejeżdża raz na pół dnia. To doskonale korespondowało z moim stanem psychicznym wówczas, a potem mi przeszło. Nie ma już chyba tej strony, zresztą ten spleen miałam 5 lat temu.




Wrona siwa nosiła kawałek pizzy i potem zaniosła go do wody i namoczyła sobie. Śmiesznie wygląda taki ptak z pizzą, ale niestety uciekła mi i zostały tylko kartony. U nas na terenie teraz taki styl życia jest że wszędzie te kartony. Dzieci rysują kredą ale przychodzi dozorczyni i polewa to wodą ze szlaucha ;-(. Coś trzeba robić, jak się jest w pracy. Najlepiej wszystko zniszczyć...



4 comments:

  1. Muszę poszukać takich stronek z kamerami, żeby sobie zobaczyć jakieś ciekawe, nawet jeśli słabo zaludnione, miejsca :)

    ReplyDelete
  2. To świetnie działa na stres, chandrę i takie te...

    ReplyDelete