Monday, 1 June 2015

Moje wody toaletowe kończą się

Mam teraz trzy i wszystkie się kończą. Ludzie mówią na to perfumy ale do Polski raczej nie sprowadza się prawdziwych perfum, bo jesteśmy biednym społeczeństwem i nie byłoby dużego zbytu. Zresztą ze wszystkim tak jest, np: IKEA nie wprowadza do polskich sklepów krótszych serii z drogimi meblami, bo w kraju dla biednych ludzi nie trzeba takich... Ja też bardzo oszczędzam i dlatego mam te wody od Yves Rocher bo oni czasem mi dają gratis, na przykład na urodziny. Resztę kupuję w promocjach i jakoś to tak się układa.




" Naturelle" dostałam od nich w gratisie i to jest moja jakaś siódma butelka tego, bo ja bardzo lubię tę  wodę za to że jest taka spokojna i jakby słoneczna, jak takie lazy sunday afternoon w lecie. Zużywa się ją szybko, bo nie jest bardzo trwała ale na pewno póki będzie będę ją kupowała. To różowe ohydztwo z boku to jest chińskie etui do okularów, które mi przysłali jako gratis zamiast bransoletki w Cellbes. Mam tam kolczyki, ale potem to wyrzucę. Jest ohydne. Miś jest znaleziony i bardzo go lubię. Niżej jest "Vanille Noire", które kupiłam z upustem i jest bardziej zimowe, ale niekoniecznie. Też nie jest za bardzo trwałe. Dobrze się czuję w tym zapachu ale wolę 'Naturelle".




To jest prezent, "More by Demi" z Oriflame, więc widzicie- żadnych zbytków! Mam kilka, które bym chciała, ale są bardzo drogie... Te z Oriflame są o wiele bardziej trwałe. Dostałam je, ale wiem że kosztowały jakoś koło stówy. Ludzie mi mówili że fajny zapach jeszcze siedem godzin po użyciu. To jest trwałość!


Bez przekwitł już i lato nadchodzi.

4 comments:

  1. I nie wiem co się dzieje z komentarzem ???

    ReplyDelete
  2. Był tylko ten jeden i w Spamie też pusto :-((

    ReplyDelete
  3. Jakie śliczne kwiatuszki :)
    Rzeczywiście w Polsce nie ma zbytu na drogie rzeczy...
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  4. Na szczęście bez kwitnie za darmo, pozdro :p

    ReplyDelete