Saturday, 18 July 2015

Rzeka dzieciństwa 2

Jakoś na wiosnę pisałam o Wiśle, a lipiec  kojarzy mi się z górską rzeką Rabą, nad którą w dzieciństwie zawsze spędzałam wakacje. Pierwszy raz tam pojechałam kiedy miałam rok i tak każde wakacje, przez dwa miesiące, a przestaliśmy tam jeżdzić jak miałam 11 lat. Nigdy potem tam nie byłam, chociaż byłam niedaleko. Mogłabym tam pojechać ale nie chcę, bo to już nie będzie to samo miejsce.





Jeżdziliśmy tam bo część rodziny mojej mamy stamtąd pochodzi i szczególnie moja babcia chciała tam jeżdzić. Moi rodzice chcieli żebym bawiła się z wiejskimi dziećmi, ale one nie zawsze były dla mnie miłe. Pamiętam że jeden chłopczyk zabronił mi się bawić z grupą dzieci, był strasznie niemiły. Potem ukradkiem przyszedł inny chłopczyk i powiedział mi że rodzice tamtego mają konkurencyjną działalność do gospodyni, u której my wykupiliśmy obiady. Dziecko mściło się na tych, których rodzice wybrali konkurencję. Potem ukradkiem przyszła dziewczynka, która chciała na mnie popatrzeć i dotknąć moich spinek. Byłam trochę zdziwiona ale wyjaśniła że pierwszy raz widzi kogoś z Warszawy. "Na pewno jesteś z Warszawy?" - upewniała się. Ja byłam w szoku, a ta dziewczynka ; " Bo z Krakowa to już widziałam... Czy te spinki do włosów są z Warszawy?". To były żółte spinki z plastiku z zajączkiem, bardzo zwyczajne. Tak nauczyłam się że "Warszawa" ma znaczenie. Te dzieci przychodziły w tajemnicy przed tym chłopcem. Kilkuletnie dzieci i takie układy! Potem przyszła moja babcia i powiedziała żebym się nie przejmowała.

Lubię siedzieć nad rzeką. Potem jeżdziliśmy nad morze,ale kończyło się nad rzeką. Jest taka miejscowość Rowy, gdzie oprócz plaży jest jeszcze ujście rzeki z konkurencyjną, małą plażą. Cały czas spędzaliśmy nad tą rzeką, sporo ludzi tak robiło. Nad morze chodziliśmy tylko czasem.

Mój stary post o Wiśle:

http://www.claireinacave.blogspot.com/2015/03/nad-rzeka-dziecinstwa-part-1.html

6 comments:

  1. Zwykle tak mam, że jeśli wracam do czegoś, co uwielbiałam w dzieciństwie, to okazuje się, że już mnie to wcale nie kręci :p

    ReplyDelete
  2. dokładnie o to mi chodzi! po co mam tam jechać żeby się rozczarować...

    ReplyDelete
  3. jak pięknie! :)

    http://sniadanielejdis.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. pięknie, ale to wspomnienie i teraz już pewnie jest inaczej :D

    ReplyDelete
  5. O rety! Nad Rabą? Ale Rabą, co przepływa przez Rabkę Zdrój?? Niesamowite jest, jaki ten świat jest mały! Ja jeździłam do Rabki jak byłam dzieckiem na kolonie i jednym z obowiązkowych rytuałów upalnych dni była wycieczka nad rzekę, żeby pobruzgać się w zimnej wodzie :D pozdrawiam!

    ReplyDelete
  6. Nie jestem pewna, ale możliwe, bo do Rabki jeżdziliśmy stamtąd. To jest Mszana Dolna ;)
    Mszana nie jest aż takim kurortem jak Rabka, w każdym razie nie była i pewnie to się nie zmieniło, ale nie jest też dziurą, jest bardzo dobrym miejscem na wakacje...Na kolonie jeżdziłam w Góry Stołowe i na Roztocze. Też pozdrawiam!

    ReplyDelete