Tuesday, 5 January 2016

Kosmetyki zimy ( My winter beauty stuff )



1. Krem do rąk / Hand cream:

Niedrogi ( ok. 6-7 zł) krem do rąk, który niesamowicie zimowo pachnie i w ten sposób poprawia humor. Fajny jest też minimalistyczny design opakowania. Ja w ogóle bardzo lubię kosmetyki, które udają jedzenie - sztuczne czekolady, muffinki mydła i piernikowe kremy.... Moje wewnętrzne dziecko to lubi!

Not pricey hand cream, has great winter scent - ginger, cinnamon and "piernik". " Piernik" is a spicy, sweet cake similar to gingerbread but richer in fabulous ingredients. Fine minimalistic design on the packaging. I like very much every cosmetics which fake food - "chocolate" as a bath foam, soaps looking like  real cupcakes and creams with gingerbread aroma... My inner child likes it!

2. Mydło z Aleppo / Aleppo soap/ Autentique savon d` Alep:

Mam duże opakowanie 200 g sławnego już mydła Aleppo. Jest naprawdę z Aleppo, czyli miasta w Syrii, które zresztą zostało zniszczone w trakcie trwającej wojny, a było tam wiele zabytków...
Nie wiem co jest napisane na tym mydle, mam nadzieję że coś kosmetycznego, w każdym razie jest to świetne mydło. Ono pachnie olejem laurowym ( Laurus Nobilis Fruit Oil ) i to jest przepiękny zapach, bardzo naturalny, bo nie jest perfumowane. Na początku trochę dziwiło mnie że  jest bardzo twarde i nie wytwarza piany, ale okazało się że nawilża tak świetnie że nie trzeba już żadnego balsamu. W składzie jest oliwa z oliwek i 20% oleju laurowego, ale właśnie jakoś dziwnie tak, bo w opisie czytamy " 80% oliwy z oliwek i 20% oleju laurowego", natomiast w składzie jest tylko " Sodium Olivate". To chyba nie jest oliwa z oliwek? I jak to możliwe żeby było 80% oliwy i 20 % oleju? A inne składniki? 80% z czego to jest? Aczkolwiek brzmi dobrze, choć to trik...




I` ve got this famous soap from Aleppo! Aleppo is the city in Syria seriously destroyed during ongoing war, along with the heritage there... Nevertheless, they are still making this soaps with the traditional recipe ( recette traditionelle d`Alep). Santa Claus has gave me this one, so I cannot say anything about the price. In my opinion it is worthy to buy it and check it out. First of all , becouse of Laurus Nobilis Fruit Oil ( it claims about 20% of this oil in the bar ), which smells adorable and it is pure, natural scent. Laurus Nobilis Fruit Oil is a bless for the skin ( I am not writing a commercial, it really does!), especially for dry skin.
From the start I had been wondering is that right it doesn`t make any foam and the bar is very hard. Will it work? When it comes to use this the results are impressive! I don`t need any body milk or balm after the bath, Aleppo soap is a perfect moisturizer!
One bad thing is the description - it contains 80% of olive oil and 20 % of laurus oil... Well, sounds good but must be a trick! 80% of what ? Tell me, of the bar? It is simply impossible...
I` ve seen the ingredients and there is "sodium olivate" which is not the same as olive oil. So is that " 80 %" of olive oil or sodium olivate? Nothing about olive oil in the ingredients, anyhows it is really good product.



3. Mleczko regenerujące Ziaja z olejem arganowym /  Ziaja  regenerative Bodymilk with argan oil:

Mama kupiła mi to mleczko, jestem z niego zadowolona. Jest całkiem dobre, nie wiem ile kosztuje ale chyba nie jest drogie jakoś szczególnie. W środku jest argan ( Argania Spinosa Kernel Oil), nie tylko zapach. Pompka działa dobrze, chociaż ja nie lubię pompek, ale ta jest dobra. Jak to u Ziaji, opakowanie jest piękne! Bardzo mi się podoba ten wzór jakby stara tapeta...

Mom has bought me this body milk, I am very glad! It`s quite good, I don`t know how much does it cost but is not very expensive, probably. It contains real argan oil ( Argania Spinosa Kernel Oil ), not only fragrances instead of argan. Ziaja is very popular polish brand and well known from lovely designs on the packagings. I like a lot this one with old wallpaper -like pattern... The press-up is working well, although I prefer a bottles without a press-up.




4. Tonik Melisa/ Lotion with melissa extract:

Bezalkoholowy tonik, który jest moją podstawą w pielęgnacji od chyba 10 lat. Kosztuje około 8 złotych, to nie jest dużo i nie jest gorszy od dwa razy droższych. Jest moim evergreen` em!

Alcohol - free lotion, which is basic im my skincare regime for about 10 years! I call it my evergreen... It`s not pricey and good as two times  more expensive products.



5. Peeling do ciała śródziemnomorski/ Body Scrub with Apricot Granules and Organic Extra Virgin Olive Oil:

Dorwałam go na wyprzedaży 50%, normalnie kosztuje około 45 złotych, więc jestem zadowolona. Ma w składzie między innymi Soybean Oil, Apricot seed powder, sweet almond oil, extra virgin olive oil...

I have reached it on sale 50 % and I feel lucky! The ingredients are for instance: Soybean Oil, Apricot Seed Powder, Sweet Almond Oil and Extra Virgin Olive Oil...


23 comments:

  1. Bardzo sympatyczne kosmetyki! Mówisz, że Aleppo działa nawilżająco? Tym bardziej mam ochotę wypróbować :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Działa bardzo nawilżająco, aż nie przypuszczałam że mydło może coś takiego zrobić! Poza tym ten zapach super działa na mnie psychicznie <3

      Delete
  2. Uwielbiam koty!
    Twój jest śliczniutki :)

    ReplyDelete
  3. Czekam az obecne mydlo mi sie skonczy bo czeka wlasnie aleppo w kolejce,nie moge sie doczekac:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, ciekawe czy też będziesz zachwycona? Ja widziałam kilka rodzajów z Aleppo i bedę testowała wszystkie :-)

      Delete
  4. Na Aleppo mam ochotę już od dawna, muszę się w końcu zdecydować.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja przypadkiem je zobaczyłam w drogerii, i wpisałam je na wishlistę dla rodziny :). Potem się okazało że jest takie znane w necie :D

      Delete
  5. Witam.
    Na kosmetykach się nie znam...
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oh, to tylko od czasu do czasu jest o kosmetykach. Mam też o psie i kocie, jedzenie, różne refleksje, czasem zdjęcia... Facet może znależć coś dla siebie!Pozdrawiam również :)

      Delete
  6. Ja też przerzucam się na ziajkę i jestem mega zadowolona :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ziaja to chyba gości w każdym polskim domu :)

      Delete
  7. Nie przepadam za tymi kremami do rąk z Ziaji są dla mnie za słabe ale zapachy mają bardzo fajne;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Działanie ochronne to rzeczywiście są lepsze ale te zapachy są fajne i to jest w nich "zimowe" :D

      Delete
  8. Gdzie można dostać ten peeling? :)
    Natomiast kremy do rąk z ziaji u mnie odpadły. Demonizowana przez wszystkich parafina, którą ziaja ładuje do kremów, wybitnie mi nie pasuje. Natomiast polecam kremy evree. No, tyle, że one nie pachną jedzeniem. :D

    ReplyDelete
  9. Niestety, nie pamiętam, skąd mam ten peeling... Pachnie jedzeniem, więc nie wiem, czy byś była zadowolona.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak sobie myślę że jak się ma do kogoś jakąś sprawę to chyba nie warto zaczynać od złośliwości. Lubię kosmetyki, które pachną jedzeniem i nie znaczy to że jestem idiotką, która nie wie nic o parafinie i że można wyśmiewać to, że ktoś napisał coś o sobie... To jest blog, gdzie nie toleruję złośliwości ani w stosunku do mnie ani do osób trzecich.

      Delete
  10. Też mam mydło z Aleppo i w świetle wydarzeń w Syrii żal mi go używać, bo to w tej chwili już perełka jest.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja zastanawiam się, czy może jednak tam nie jest aż tak żle, może nie wszyscy uciekli do Europy i jeszcze jest tam jakieś życie...

      Delete
  11. Look nice :)
    BLOG M&MFASHIONBITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    ReplyDelete
  12. Lubię markę Ziaja :) Mają super produkty, szczególnie mydła do ciała oraz właśnie kremy do rąk :) Chciałam załapać się na świąteczną edycję, ale nigdzie u mnie nie było :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Super to nie wiem, może nie aż tak, ale czasem można kupić :)

      Delete