Thursday, 1 September 2016

Placek jeżynowy / Black raspberries cake


www.shopcoppercreek.com

Pewnego dnia wracałam do domu i kupiłam takie jeżyny, z przeceny. Były ostatnie i chyba coś na nich stało, bo wierzch był trochę rozwalony, ale w sumie niedużo. Potem kot podszedł do mnie, był o wiele większy niż Claire- Genevieve, dlatego przypuszczam, iż okaz ten to był samiec. Kot, gdy chodzi o jego psychikę, był bardzo oswojony i przytulał się, chociaż nie niosłam żadnego mięsa ani ryby w torbie mej. Powiedziałam tylko: " Cześć, kocie", a on się od razu zatrzymał, więc  zrobiłam mu kilka zdjęć.

Once I was on my way back home I bought these blackberries, which had lowered price. This was the last box and, in addition, it looked like someone had  been putting something on it, but nothing heavy. Looking quite good! Afterward, this cat has came to me, is much bigger than Claire- Genevieve, so I think that it was a male cat. When it comes to talk about his psyche, I must say, this cat was very nice and domesticated very much. He was snuggling up to me, although I had been carrying no meet nor fish in my shopping bag. I only said: " Hello, cat" and he stopped at this point, so I have stayed a little longer for taking a few images ...




Wieczorem zdecydowałam, że upiekę placek jeżynowy. W przepisie są dwie możliwości: z mąki pszennej albo ziemniaczanej. Jeszcze nigdy nie piekłam tego placka w ogóle... Chciałam spróbować, jaki będzie z ziemniaczanej. Moja mama piekła często placek z mieszanki pszennej i ziemniaczanej mąki, pamiętam go z dzieciństwa. Natomiast nigdy nie upiekłam jeszcze tylko z ziemniaczanej, bo zawsze mi się wydawało, że będzie się rozlatywał.
Okazało się, że przeczucia mnie nie myliły... Rozlatywał się. Te ciasta z mąki ziemniaczanej są bardzo sypkie. On jest... rustykalny! Jeśli ciasto wygląda nie bardzo zawsze można powiedzieć że jest rustykalne, co podniesie jego prestiż...

Tonight I had decided that I am baking a blackberries cake. I have one recipe, which gives two possibilities: you can choose  wheat flour, or you can choose potato flour, as well. Thus, I have never been baking this cake before... I thought of potato flour, that I should give it a try! My mother had been baking a cake with some mix of potato flour and wheat flour, very often in my childhood. Otherwise, I never wanted to start with potato flour, due to is well known from making a cake too sandy and loose, isn't it. And this is true, what I know by now from my own experience! It was too sandy! The cake had been crumbling a lot, and it was really hard to cut it into pieces. Every cake made from potato flour is too loose! Thus, it's a rustic cake! If your cake is looking so-so you should name it  rustic, what will pick up the prestige of the cake...

rustic

I kruszył się, tak że trudno go było pokroić. Ale był całkiem smaczny! Wygląda nie bardzo, ale połączenie imbiru z jeżynami okazało się fajne. Można go posypać cukrem pudrem, ale ja nie posypałam.
Poza tym, nie wiem, czy blackberries to dokładnie to samo co black raspberries, ale nie mam czasu, aby dokładnie studiować to zagadnienie. Widzę w internetach angielskojęzycznych i tak, i tak, ale nie jestem pewna, czy nie są to dwie jakieś rzeczy, bardzo podobne do siebie - być może w innych krajach jest większe zróżnicowanie malin.
Nevertheless, this cake is quite tasty! I see, that the display is so-so, but the mix of ginger and blackberries I have found delicious. And you would add icing sugar on the top, but I did not. And by the way, I don't know whether blackberries are the same as black raspberries. I am short of time, so I don't study the issue. Maybe this is the same, but maybe in other countries the diversity of berries is bigger.


Składniki: 100 g masła lub margaryny, 160 g (2dl) cukru, 120 g (2dl) maki pszennej lub 160 g ziemniaczanej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżeczka cukru waniliowego, 2 jajka, 100- 150 g świeżych jeżyn lub mrożonych. cukier puder i melisa do dekoracji. Ewentualnie 1 łyżeczka imbiru do ciasta.
Ja używam teraz najczęściej cukru trzcinowego, więc tym razem też go dałam -dlatego ten placek jest taki ciemny. Masło mam zawsze klarowane, a proszek do pieczenia bio. Nie miałam melisy, a kiedy zdecydowałam się na imbir, postanowiłam nie dawać wanilii.
 Ingredients: 100g butter or margarine, 160g ( 2dl) sugar, 120 (2dl) wheat flour or 160 potato flour, 1 teaspoon  of baking powder, 1 teaspoon of vanilla sugar, 2 eggs, 100-150g blackberries fresh or frozen, icing sugar and a lemon balm as garnish. Eventually 1 teaspoon of ginger, added to the cake.
I am in the habit of using cane sugar, so I did it this time also- and this is  the reason, why this cake is such dark. I use to use clarified butter and my baking powder is bio. I have not a  lemon balm, and when I have decided that I will use ginger I give vanilla sugar up.










Wykonanie: Nastawić piekarnik na 175 stopni. Wysmarować tłuszczem i posypać tartą bułką formę o wymiarach około 24x24 cm. Stopić tłuszcz w garnku lub w kuchence mikrofalowej. Ostudzić. Wymieszać na gładką masę tłuszcz, cukier, mąkę, proszek do pieczenia, cukier waniliowy i jajka. Mrożone jeżyny lekko rozmrozić, najlepiej w kuchence mikrofalowej. Wlać ciasto do formy i rozłożyć na nim owoce. Piec na ruszcie w dolnej części piekarnika przez około 25 minut, aż ciasto będzie odchodzić od formy. Ostudzić w formie. Wyjąć z formy i ułożyć na półmisku. Posypać cukrem pudrem. Przybrać melisą.
Preparation: Preheat the oven for 175C. Grease the baking mould with butter and sprinkle it with  breadcrumbs. Use a baking mould about 24x24cm. Melt the butter in a pot or  in a microwave. Allow it to cool. Mix the butter, sugar, flour, baking powder, vanilla sugar and eggs, until became smooth. If you use frozen berries, defrost it in a microwave. Put the cake to the baking mould and lay out the blackberries on the top. Bake it in  the lower part of the oven about 25 minutes, untill you will see that the cake does not stick to the  baking mould. Cool it down with no removing from the baking mould. Than you would add icing sugar on top and some fresh leaves of lemon balm.








To jest taki skoroszyt, z którego jest przepis.
This is the book, where I found the recipe.

38 comments:

  1. Jeżyny tak bardzo kojarzą mi się z lasem, koło domu mojej babci :) Nigdy nie wykorzystałam ich do ciasta, ale po zdjęciach widać, że wychodzi smaczne :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Smaczne, ale nie bardzo słodkie, bo one wnoszą sporu kwasu :-)
      Mnie się kojarzą z lasem w Beskidzie, skąd pochodzi częśc mojej rodziny i w dzieciństwie zawsze tam spędzałam całe lato :))

      Delete
  2. Ciekawy przepis i co najwazniejsze prosty do wykonania, bede probowac, jezyn teraz mnostwo...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest bardzo prosty, raz -dwa i ciasto jest!
      Jeżyny są wspaniałe, zawsze czekam na nie :-)

      Delete
  3. Uwielbiam jeżyny, kojarzą mi się z dzieciństwem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie też z dzieciństwem,mama mi robiła z bitą śmietaną i jadłam je na balkonie z widokiem na góry :)

      Delete
  4. Replies
    1. Blackberries are marvellous to me, indeed :)

      Delete
  5. Replies
    1. no on rzeczywiście szybko zniknął :D

      Delete
  6. Aaaa jaki piękny rudas! jakby taki do mnie podszedł, normalnie pół godziny z głowy, byłby wymiziany na wszystkie strony. Syn też tak wychowany, że każdego kota, co się da, wymiziać musi :D
    A jeżyny uwielbiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tu jest kilka takich, które same podchodzą i sugerują wiesz tak wzrokiem, że ma się je głaskać... Tego to akurat widziałam pierwszy raz, ale w ogóle to jak idę bez psa, często z nimi rozmawiam.
      Widzę, że syn dobrze wychowany - kota należy głaskać i zacieśniać w ten sposób więzi społeczne ludzko -kocie :D

      Delete
  7. Great post dear!

    https://iameleine.blogspot.com/

    ReplyDelete
  8. Pyszności :) Jeżyny bardzo lubię i placek z nimi też co roku piekę ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taki placek jest świetny na koniec wakacji! :)

      Delete
  9. Ah kurcze taki placek to bym sobie zjadła!

    http://www.simplethingsbyjok.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Łatwy i szybki jest ten placek, naprawdę fajnie zrobić go wieczorem!:)

      Delete
  10. Bardzo lubię jeżyny, nie łączyłam ich nigdy z imbirem, także dzięki za pomysł na rustykalne ciasto :D

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja właśnie też pierwszy raz połączyłam jeżyny z imbirem i to było super, choć z wanilią też są dobre. Tylko drugi raz zrobię to z mixem pszenno-ziemniaczanym :D

      Delete
    2. Dobrze wiedzieć, bo ostatnio kupiłam sobie laskę wanilii i póki co nie mam pomysłu co z nią zrobić, dzięki za inspirację ;)

      http://crafty-zone.blogspot.com

      Delete
    3. Laska wanilii kojarzy mi się głównie z sernikiem... Jak zostaje ta skórka, nigdy nie wyrzucam jej, tylko wkładam do herbaty albo kawy, pociętą na kilka kawałków - tzn na kilka razy jest :D

      Delete
  11. Uwielbiam jeżyny, szczególnie tak prosto z krzaka... czas wypróbować w cieście ;) Fajny kociak, znajomi mają podobnego rudzielca :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo lubię takie rude, ten był wyjątkowo sympatyczny :-)
      To było moje pierwsze ciasto z jeżynami w życiu...

      Delete
  12. Replies
    1. Thank you for your kind comment :-)

      Delete
  13. Wlasnie zdalam sobie sprawe, ze starsznie dawno nie jadlam jezyn. Chyba pojde dzisiaj i kupie troche, moze tez sprobuje takie ciasto zrobic :) A co do roznicy pomiedzy blackberries i black raspberries to jest chociaz nie wielka, glownie w wygladzie i jedne od drugich szybciej dojrzewaja.

    https://polengland.blogspot.co.uk/

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, a ja raczej spodziewałam się że to różnice między angielskim i angielskim amerykańskim. Dziękuję za informację!
      Jeżyny są w sam raz na początek września, to bardzo dobra opcja, takie ciasto na podwieczorek :-)

      Delete
  14. that cake with berries looks yummy!!!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Indeed, it was! I am glad you like it :-)

      Delete
  15. Niezły placek! Rustykalny - to zawsze brzmi tajemniczo :D
    Jeżynki wykorzystałyśmy do deserów na zimno a resztę zamroziłyśmy.
    Kto wygląda jak nasz stary rudzielec. Jest to jednak kocur więc nie ma go cały rok ale gdzieś koło świąt w grudniu przychodzi na 2 tygodnie, dokarmimy go i znów go nie ma :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale chyba by nie doszedł tu do Warszawy, jak Wy jesteście z Poznania... Może jakaś rodzina? Ten był chyba z zakładu fryzjerskiego, wydaje mi się że stamtąd szedł i właśnie taki otwarty do ludzi :-)
      Ja słyszałam o kocie, na którego mówią Teleexpress, bo zawsze o tej porze przychodzi do mieszkania na parterze, u mojej koleżanki i jej męża i nie odejdzie, dopóki nie dostanie plastra szynki - oni mu kupują. A moja znajoma znalazła w swoim mieszkaniu kota, który spał w koszyku z gazetami - ale to nie było w Polsce. Okazało się, że wszedł od sąsiadów po parapecie :D

      Delete
  16. Ale mi smaki narobiłaś 😊 wygląda super i nie marudz 😊 pozdrawiam cieplutko ❤

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, to mówisz, że może być? Dziękuję Ci i pozdrawiam serdecznie :)

      Delete
  17. Pewnie że może!! Lepiej że go tu koło mnie nie ma😊 nawet okruszki by znikły 😊 moje kociaki i ja to wielkie łasuchy 😊

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moja suczka też jest wielkim łasuchem :-)

      Delete