Saturday, 7 February 2015

Olejek arganowy i moje włosy

Jakiś czas temu kupiłam w Rossmanie małą buteleczkę olejku arganowego do włosów, ale to nie jest moje pierwsze spotkanie z arganem. Od kilku już lat kupuję sobie czasem coś z tym, głównie dlatego że  zapach  bardzo mi odpowiada i chyba jest jakoś podobny do mnie. Wydaje mi się że moja osobowość jest zawarta w tym olejku, chociaż może jest jeszcze coś co by równie wiele mówiło o mnie, na przykład kwiaty piwonii. I dzikie jabłka, oczywiście.




To jest jeden z moich sposobów na życie, wymyślanie jaki kwiat albo zapach jest do mnie podobny, bardzo to polecam! Raczej kobietom, bo faceci chyba wolą porównywać się z tygrysami albo samochodami, w każdym razie w młodszym wieku, zresztą nie wiem - różnie to bywa ( z facetami).
O tej metodzie pracy nad sobą nie przeczytałam w amerykańskim poradniku psychologicznym ale sama ją wymyśliłam. Nie jestem też psychologiem, raczej blisko mi do nauk społecznych i wiedzy o sztuce, niezależnie jednak od wszystkiego ta metoda jest dobra. Wypisuje się około 50 znanych kwiatów i potem wybiera się jeden, tak samo zapachy. Przegania to smutek, jaki może nieraz dopaść człowieka na mazowieckiej równinie.

Wracając jednak do arganu, podstawowe informacje o nim to: pochodzi z Maroka, jest dobry dla skóry i w kuchni, kupując go pomagamy arabskim kobietom w prowadzeniu własnej działalności, o czym więcej jest pod linkiem:


Jest tam zakładka "Koleje rzeczy", gdzie przeczytałam bardzo ciekawe informacje o stworzeniu spółdzielni dla marokańskich kobiet, procesie produkcji itp, tylko nie działa link do tej zakładki, więc dałam do strony głównej, też jest ciekawa jeśli ktoś niewiele wie o drzewie arganowym.

www.zdrowie.dziennik.pl

Mój olejek z Rossmana wylewam sobie na włosy i chodzę tak. Oczywiście to nie wygląda super, ale potem te włosy są takie miłe w dotyku i nawet jakby wzmocnione. W jakiś dzień kiedy siedzę w domu polewam się tym i potem tak śpię, a jak muszę wyjść to zakładam czapkę. To jest super, bo on pięknie pachnie a potem się zmywa. Moje włosy ostatnio bardzo się osłabiły i tak wyglądały zanim zaczęłam leczyć je arganem:



Potem mijały dni i tygodnie i teraz wyglądają jakoś tak:


Na Gwiazdkę dostałam jeszcze inny olejek, firmy Bielenda, on jest w spray`u i nie tylko do włosów, też do skóry i chyba do paznokci. Mam nadzieję że po długotrwałej kuracji moje włosy staną się jak "złoto Maroka".




www.podroze.onet.pl



P.S. Właściwie czasem wydaje mi się że moja osobowość odzwierciedla się w konwalii. A Wasze?

9 comments:

  1. Nie wiem jak pachnie olejek arganowy ??
    Musze wypróbowac Twoją metodę wybierania swojego zapachu :-)
    Chociaż chyba to robimy w perfumach...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, to jest tak jak przy perfumach, ale argan jest tańszy niż perfumy :). Ja pierwszy raz poznałam ten zapach kiedy znajoma przywiozła mi z Maroka taki do kąpieli :D

      Delete
  2. Ciekawy produkt. Masz bardzo ładne włosy :-)
    Urocze zdjęcia z kiciusiem!

    ReplyDelete
  3. Moje włosy stały się ładne gdyż argan je odżywił wnikając w nie od środka... Claire nadaje się do reklamy, czyż nie?

    ReplyDelete
  4. Mam dokladnie ten sam maly olejek arganowy :) Uwielbiam jego zapach! Stosuje go jednak czasem na rece, bo nie lubie olejowac moich cienkich wlosow ;)
    Koteczek jest cudowny :)

    ReplyDelete
  5. Więc właśnie, ten zapach !!! Czyli do skóry też jest dobry... Kupię sobie nastepną buteleczkę :)
    Dziękuję w imieniu Claire :D

    ReplyDelete
  6. to jesteś moją pokrewną duszą:) uwielbiam zapach olejku arganowego! stosuję od dłuższego czasu na wypadające włosy. no i te piwonie!!! jestem otoczona piwoniami a gdy zakwitną siedzę z nosem w kwiatach :D jest jeszcze bez- lilak pod oknem sypialni (spełniłam swoje marzenie), tylko z jabłkami na bakier- za to uwielbiam brukselkę jak ty :) już dawno zauważyłam, że jestem bardzo wrażliwa na zapachy. pozdrawiam

    ReplyDelete
  7. Ja zauważyłam że kwiaty i zapachy mogą pomóc ludziom w wyrażaniu siebie, nawet w takim głębszym duchowym sensie... Widocznie mamy podobną wrażliwość. chciałabym mieć ogród z piwoniami, zawsze je kupuję :). Bez też jest w porządku, ale właściwie dla mnie jest neutralny. Jabłka właśnie mam tu w postaci zdziczałych jabłoni, które ostały się jak budowali bloki i mają jabłka bio, strasznie kwaśne :))

    ReplyDelete
  8. I needed to thank you for this excellent read!! I absolutely loved every bit
    of it. I've got you bookmarked to look at new things you post…

    Here is my web-site lasertest

    ReplyDelete