Suczka wśród białych krokusów! Nie mam w ogóle sandałów i muszę sobie kupić oraz wysłałam zamówienie na letnią sukienkę, która będzie niebieska. Dziś wyrzucę stare tenisówki, w których chodziłam w zimie i obcięłam już dżinsy na krótkie spodenki. Niestety, to chyba ostatnia taka wiosna w moim życiu... Jak ruszy moja działalność, na włóczenie się zostaną tylko weekendy. Chyba że splajtuję, to wtedy znowu będę miała wolny czas. To znaczy, jeszcze nigdy nie splajtowałam, ale byłam już na bezrobociu i wiem, że ma swoje dobre strony. Teraz muszę jeszcze dokończyć jeden projekt i z miesiąc, dwa jeszcze pożyję w luksusie wolnego czasu i wstawania kiedy się chce.
Suczka za pąkiem!Kiedy tak z nią chodzę oglądam różne drzewa i doszłam do wniosku że bardzo słabo znam ich nazwy.
To jest na pewno leszczyna, najpierw była żółta a teraz jest różowa. Ostatnie zdjęcie to oryginalny wodopój dla gołębi, który zrobił u nas w parku ktoś. Ja nie jestem przekonana czy to jest naprawdę potrzebne. Wydaje mi się że gołębie by bez tego przeżyły, ale zaimponowała mi myśl techniczna, to umocowanie w cegłach i te miski z odciętych butelek! W Warszawie ostatnio sporo takich, czy w innych miastach ludzie też... jakoś tak...ratują je?
Obok tego leży mnóstwo spleśniałych chlebów i kiedyś był kurczak. Był, dopóki suczka go nie zjadła... Ja czytałam ogłoszenie, a jakaś kobieta do mnie podeszła z krzykiem : " Proszę pani, ona się posila!" i udało się jeszcze zobaczyć że to był kurczak, chyba pierś.
W ogóle słoneczne dni kończą się, wczoraj była burza, jest zimno. Święta też mają być chłodne.







Tak, to kotki leszczyny, czyli kwiaty męskie. Porwały mnie natomiast swą urodą te przepiękne krokuski...! Są szczególnej urody...
ReplyDeleteKrokuski rosną w takim jakby dywanie, na dużej przestrzeni, ale część ogrodzili okropnym płotkiem...
Delete( Te płotki są chyba przeciwko psom, które dzięki nim mają gdzie trenować skoki :p)
Widziałam też mlecze i stokrotki :-)
Bardzo kochana ta twoja suczka :-) Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło!
ReplyDeletePowodzenia w działalności! Chętnie dowiem się więcej o twoim nowym zajęciu, oczywiście jeśli będziesz chciała opowiedzieć o tym na blogu :-)
Będę z ciężarówki sprzedawała truskawki i banany :-).
ReplyDeleteZnaczy serio to chciałabym mieć sklep ale na razie podchodzę do tego ostrożnie, bo znajoma ma i wiem sporo na temat różnych trudności... Najbardziej bym chciała być bukinistką nad Sekwaną i siedzieć z suczką na rozkładanym krzesełku pół dnia, ale w W-wie chyba z antykwariatu nie da się wyżyć :(
cudowna wiosna :) no i bardzo ujął mnie ten wodopój dla gołębi :D
ReplyDeleteten jest niezwykły, ale mam jeszcze zdjęcia innych :D
ReplyDeletehmm.. polecam psikać takimi jakby "perfumami" psa- wtedy nie wydziela znanego zapachu podczas cieczki i od psiaków ma się spokój :)
ReplyDeletePiękna ta wiosna- u mnie cały dzień padało, ale teraz cudownie świeci słońce.. <3
Salvadorze, gdzie ja je kupię? Nazwę daj :-)
ReplyDeleteSucz będzie miała jeszcze cztery cieczki i potem sterylizacja jak będzie miała 5 lat - chyba tak jest najlepiej...