Tuesday, 25 August 2015

Moje miseczki

Everybody stand up! Everbody stand up! Put Your łaps up in the air ! Put Your łaps up in the air! Claire is back in town!




Witajcie! Pani ogląda mistrzostwa świata w Pekinie i dlatego ja teraz piszę. Chciałam Wam powiedzieć że teraz mam na imię Claire - Genevieve. Ja widziałam z Panią film, w którym był kot o imieniu Jean- Luc. Jadł foie-gras! Potem Pani napisze o tym filmie. Wiecie, ten kot był bardzo przystojny i czemu właściwie nie miałabym nazywać się Claire - Genevieve?
To jest moja najstarsza miseczka, ta niebieska. Odziedziczyłam ją jeszcze po Erneście. To był mój poprzednik. Miał tylko jedno imię.


 Tą różową Pani kupiła mi na Boże Narodzenie, jak byłam malutka. Ma ogumienie i jest z Włoch. Bardzo ją lubię. Właściwie mam więcej miseczek, ale pokażę na razie tylko te. Lubię  różowy kolor.


Tą dostałam niedawno, w zeszłym miesiącu. Pani kupiła ją dla mnie w Leclercu, wtedy jak była po kurczaka zagrodowego. Jest bardzo ładna i lubię jeść z niej chrupki!




Na koniec chciałam jeszcze pokazać Wam śliczny obrazek kota, który był kiedyś w Klubie Kota i pochodzi z profilu Green Renaissance na FB. Niedługo wracam! Claire - Genevieve


12 comments:

  1. Chyba nawet ja w domu nie mam tak rozbudowanej zastawy ;)

    ReplyDelete
  2. Oh, dziękuję bardzo! Mam jeszcze granatową konewkę, z której piję - tylko z niej! Kotka C-G :)

    ReplyDelete
  3. Kiciula bardzo się cieszy :D

    ReplyDelete
  4. Miseczki bardzo gustowne, jak na prawdziwą kocią damę przystało :)

    ReplyDelete
  5. Gospodyni pełnym pysiem. Piękna zastawa.

    ReplyDelete
  6. Jest mi bardzo miło to słyszeć! C-G :)

    ReplyDelete