Witajcie! Pani ogląda mistrzostwa świata w Pekinie i dlatego ja teraz piszę. Chciałam Wam powiedzieć że teraz mam na imię Claire - Genevieve. Ja widziałam z Panią film, w którym był kot o imieniu Jean- Luc. Jadł foie-gras! Potem Pani napisze o tym filmie. Wiecie, ten kot był bardzo przystojny i czemu właściwie nie miałabym nazywać się Claire - Genevieve?
To jest moja najstarsza miseczka, ta niebieska. Odziedziczyłam ją jeszcze po Erneście. To był mój poprzednik. Miał tylko jedno imię.
Tą dostałam niedawno, w zeszłym miesiącu. Pani kupiła ją dla mnie w Leclercu, wtedy jak była po kurczaka zagrodowego. Jest bardzo ładna i lubię jeść z niej chrupki!
Na koniec chciałam jeszcze pokazać Wam śliczny obrazek kota, który był kiedyś w Klubie Kota i pochodzi z profilu Green Renaissance na FB. Niedługo wracam! Claire - Genevieve







Chyba nawet ja w domu nie mam tak rozbudowanej zastawy ;)
ReplyDeleteOh, dziękuję bardzo! Mam jeszcze granatową konewkę, z której piję - tylko z niej! Kotka C-G :)
ReplyDeleteNo piękne miseczki <3
ReplyDeleteKiciula bardzo się cieszy :D
ReplyDeleteMiseczki bardzo gustowne, jak na prawdziwą kocią damę przystało :)
ReplyDeleteSzczególnie ta różowa ! :D
DeleteSUper kocurek;)
ReplyDeleteDzięki :-)
ReplyDeleteUrocze :)
ReplyDeleteGospodyni pełnym pysiem. Piękna zastawa.
ReplyDeleteJest mi bardzo miło to słyszeć! C-G :)
ReplyDelete