Thursday, 17 September 2015

Inwazja żółwi, dzik i rocznica



Witajcie !
Sto lat, sto lat niechaj żyje nam!


Z fotela dobiega śpiew kotki Claire: " Sto lat, sto lat niech blog żyje nam! Niech żyje nam! Niech żyje nam !"  i też : " Niech mu gwiazdka pomyślności nigdy nie zaaagaaaśnie! Nigdy nie zagaśnie! A kto z nami nie wypije, niech pod stołem zaśnie! Nieeech pod stołem zaśnie!". Matka Claire, Marysia, mówi do kici; " Kochanie , to jest pijacka piosenka i nie wypada żeby mała koteczka ryczała takie..." lecz kicia na to: " Nieeeeech pod stołem zaśnie!"...

Mija rok, odkąd piszemy ten blog. Z tej okazji zrobiłam dwie strony, jedną ze zdjęciami Claire, drugą z suczką. Mamy też kilka nowych gadżetów, a to jest nasz pierwszy post:


Życzę Wam wszystkim szczęśliwych blogowych chwil i zapraszam jak zawsze !


karaspartyideas.com



Cieszę się w ogóle że mogę napisać ten post i że w ogóle żyję i nie jestem w szpitalu. Otóż... prawie wpadłam na dzika! To był olbrzymi odyniec i patrzył na mnie. Było to u mnie na osiedlu, po prostu wśród bloków, póżnym wieczorem koło północy. Tu jest taki gaik , w którym rosną wiekowe dęby a teraz są akurat żołędzie. On stał pod dębem a tam jest ciemno i nie zauważyłam go. Na szczęście ludzie do mnie wołali, żebym tam nie szła. Drugie szczęście, to że suczka okazała się przytomna na umyśle i nie szczekała na niego ani nie podeszła tam. Ufff! Od razu biegła przy mnie, a ja wycofywałam się naprawdę szybko! To była ewakuacja! Potem okazało się że sąsiedzi widują go od kilku dni pomiędzy blokami. Dzień póżniej specjalnie patrzyłam na ziemię i widzicie, duża przestrzeń jest taka, ponakłuwana bardzo gęsto... To muszą być jego kły i jeszcze zdziera darń w taki specyficzny dla dzika sposób. Mogę znowu go spotkać! Może przyprowadzi rodzinę, bo one tu mieszkają nad Wisłą, pięć jest na pewno.


Oprócz tego okazało się że ktoś wypuścił tu do wody żółwie amerykańskie, mam na razie tylko takie zdjęcie. One ciągle są na tej platformie - to są platformy, które ekolodzy zamontowali dla kaczek. W gazetce lokalnej był artykuł o nich, podobno mogą nie przeżyć zimy. Ludzie bardzo je lubią i piją sobie piwko w ich towarzystwie. Mam jeszcze zdjęcia w analogowcu, jak trzy siedzą! Potem je wstawię kiedyś. Na tym słabo widać, jeden jest z boku i drugi bardziej na środku oraz rybitwa.




4 comments:

  1. Kto spotyka w lesie dzika... na zawał bym umarła, gdyby mnie to spotkało.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja go teraz ciągle "widzę" , ostatnio myślałam że stara suka sąsiada to on...

      Delete
  2. Wszystkiego co najlepsze dla Waszej całej gromadki :)

    ReplyDelete