Wednesday, 2 September 2015

W kąciku DVD - " Dwa dni w Paryżu"




Znowu spotykamy się w Kąciku DVD i dziś chciałabym polecić bardzo zabawny film " Dwa dni w Paryżu", który wyreżyserowała Julie Delpy i gra w nim główną rolę. Może nie jest to film dla nastolatków, nie jest nieprzyzwoity i nie o to chodzi, ale jest tam wiele żartów o seksualności, które trzeba zrozumieć, a do tego trzeba być raczej po studiach :). Właściwie to jest raczej film dla osób, które choć trochę znają kulturę francuską i tamtejsze poczucie humoru- inaczej może być nieczytelny. Delpy  inteligentnie nabija się z Francuzów, jako totalna Francuzka i nawet to jest nie najgorsze. Trochę może za bardzo czuć fascynację Woody Allenem, ale Paryż wszystko wynagradza. Sam pomysł umieszczenia akcji w metropolii, gdzie para ludzi jest przez chwilę też jest zapożyczony z trylogii Linklatera, której pierwszą część " Before sunrise" ( " Przed wschodem słońca" ) bardzo lubię, drugiej nie lubię a trzeciej nie widziałam... Ale Delpy z klasą odcina kupony ze swojej kariery i nie jest  to w jej przypadku niczym złym. Bardzo przyzwoite kobiece kino.

Przy okazji stare slajdy z Paryża, które zrobili moje rodzice w latach 70-tych, więc mają wartość historyczną. Centre Pompidou, wieża Eiffle`a, katedra Notre Dame de Paris i uliczka paryska, wygląda jak Montrmartre...Nie mogę dać nowszych zdjęć bo zazwyczaj są na nich moi znajomi albo ja i są w stylu my i impreza na Trocadero  lub my wracamy z imprezy na Trocadero , sami rozumiecie.

To właśnie w tym filmie pojawia się kot Jean- Luc, który tak niesamowicie zaimponował mojej kotce Claire. ( O ile dobrze zapamiętałam jego imię, chyba tak, ale na pewno jest podwójne)






2 comments:

  1. Bardzo lubię ten film - byłam na nim w kinie i mocno się uśmiałam ;-) Choć francuski humor jest rzeczywiście dosyć specyficzny i nie zawsze go trawię ;-)

    ReplyDelete
  2. Niesamowite jest to że sami Francuzi najbardziej narzekają na francuski humor. A jak ktoś mieszka w Paryżu to narzeka na Paryż.

    ReplyDelete