Sunday, 8 May 2016

Bedtime Stories 4




Hello, lovers! Claire - Genevieve is speaking! Oh la la! Are U ready for that? Are U ready, peeps??? Do U want to know my secret? I guess, yes!!! Parfait! Thus, listen to my story...

Hallo, kochani! Tu mówi Claire - Genevieve! Oh la la! Czy jesteście gotowi na to? Czy jesteście gotowi? Czy chcecie poznać moją tajemnicę? Zgaduję, że tak !!! Parfait! Zatem, słuchajcie...

Once upon a time in Warsaw the night was very chilly and  the moon was shining bright. I was a lonely kitty, a kid, but not a silly one ! Picture me in this October night, and here October nights are coldy indeed, and I am walking through the parking... I am only five- months old, I am homeless but proud and brave. Suddenly, I see somebody is going my way! My sibling is a tiger and a lion, you know, so I feel no fear, never! I see a black and white dog and a human, who stare at me... I am going to make some noise!!! Screaming : " Meow! Meow! Meow!". They had been passing by... Yeah, well! So I was following them and crying: " Meow!" and " Meow!". And she said : " I must take this cat home!"

Half an hour later I was at home and my tummy was full with a Whiskas food. I was sleeping on the carpet in the bathroom. Afterwards I made a friend, who is the dog... I remember also a black bunny, but he is in Heaven now.  My Mom told me I am probably from the abandoned old house, where a couple of cats very similar to me are living their wild life. The house is really nearby, just a stone throw from my  new place. I do prefer to keep in secret where is the place I came from... Maybe this is the abandoned house near the creek, but maybe not! You will never know! And the story goes...



Pewnego razu w Warszawie noc była bardzo chłodna, a księżyc świecił jasno. Ja byłam malutką koteczką, dzieckiem, ale nie idiotką! Wyobrażcie sobie że ja idę, w pażdziernikową noc, sama przez parking... Mam tylko pięć miesięcy, jestem bezdomna, ale dzielna i dumna! Nagle, widzę że ktoś nadchodzi... Moim kuzynem jest tygrys, i moim kuzynem jest lew, więc ja nigdy nie czuję strachu! Patrzę, a tu czarno- biały pies i człowieka, która patrzy się na mnie. No to ja zaczęłam wrzeszczeć : " Miau! Miau! Miau!". Ale oni mnie wyminęli... Dobra, to ja za nimi poszłam i znowu tak: ' Miau!" i jeszcze : "Miau!". Wtedy ona powiedziała: " Muszę wziąć tego kota do domu!".

No i pół godziny póżniej, to byłam już w domu i brzucho miałam napełnione Whiskasem. Spałam sobie na dywaniku w łazience. Potem zaprzyjażniłam się z  tym psem... Pamiętam, że wtedy jeszcze był czarny królik, ale on jest teraz w Niebie. Człowieka powiedziała mi że prawdopodobnie ja jestem z opuszczonego, starego domu, który tu jest, bardzo niedaleko... Tam żyją dzikie koty, bardzo podobne do mnie. To jest rzeczywiście bardzo niedaleko, ale ja zdecydowanie wolę nie mówić, skąd jestem. Ja jednak nie powiem, nigdy nie dowiecie się! I życie dalej się toczy ...



www.claireinacave.blogspot.com/2015/06/bedtime-stories.html

Come on, go to bed:

www.claireinacave.blogspot.com/2015/06/bedtime-stories-2.html

Two times:

www.claireinacave.blogspot.com/2015/09/bedtime-stories-3.html

jest teraz w Niebie / he is in Heaven now

Rinky tinky tinky!

www.abcjazz.net.au

23 comments:

  1. sprytny koteł do domu z człowiekiem się tak wmiałczył przypadkiem:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najpierw wmiałkiwanie, a teraz jakie żądania! Chce tylko szynkę, albo żeby gotować jej skrzydełka, jak suce :D

      Delete
  2. piękne zwierzątka! a ja jestem kociarą, także historia poruszająca... cudownie, że istnieją jeszcze dobre duszyczki :) dodaję do obserwowanych!
    ›woytowicz.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się, że one się zaprzyjażniły!

      Delete
  3. Cudaszki! Love , Love!

    http://www.simplethingsbyjok.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kot przyjacielem człowieka :-))

      Delete
  4. So adorable.
    Love this post.

    The Bandwagon Chic | Instagram | Bloglovin | Snapchat: bandwagonchic

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miaowing might break a heart :)

      Delete
  5. Ja z kursu prawa jazdy przywiozłam kotka, który siedział na silniku :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. One jakoś tak wiedzą gdzie usiąść, albo którędy przechodzić... :D

      Delete
  6. Replies
    1. Żeby chociaż teraz ten kot był grzeczny...

      Delete
  7. lovely :)
    We have a white cat... Chanel :)

    The Lunch Girls

    ReplyDelete
    Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
    2. Chanel is an excellent name for a cat :)

      Delete
  8. Such a cute story! You and your cat are very lucky to have each other :)

    http://allure-square.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. I hope she is lucky with me :-)

      Delete
  9. Śliczne zwierzątka :)
    Także miałam kiedyś królika :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Króliki są nadzwyczajne, ludzie nie zdają sobie sprawy, że królik nie jest głupszy od kota:)

      Delete
  10. Piękne zdjęcia!
    nicoolsblog.blogspot.com

    ReplyDelete