Thursday, 14 May 2015
Inauguracja patelni grillowej
Nigdy nie miałam takiej patelni, miałam wok, mam do naleśników, ale grillowej nie miałam... Skorzystałam z oferty promocyjnej w supermarkecie u nas i mam za 100 złotych! Ma gwarancję na 10 lat. Robiłam już na niej pierś indyka, bakłażana i śledzie, ale śledzie po prostu nie są moim ulubionym daniem... Jednego śledzia dostała suczka ale też nie zjadła. Idiotka chciała go zakopać w fotelu. Sucz jest typem magazynierki, ma w legowisku powtykane żurawiny, sezamki i winogrona - wszystko, o co straszliwie błaga ale wcale tego nie je. Chodzi o to żeby mieć zapasy.
Patelnia grillowa jest dobra dla zdrowia, bo daje się bardzo mało tłuszczu i też wszystko z niej jest bardzo smaczne. Ja bardzo lubię pierś z indyka albo kurczaka. Nie wiem czy ona wytrzyma 10 lat ale uważam zakup za udany.
Dziś u nas była burza, padał nawet grad. Posiałam kwiatki i warzywa na balkonie - może w tym roku będzie lepiej. Niedługo będzie wpis o peelingu kawowym, który zrobiłam ale wcześniej o konfiturze do pieczonej szynki. Poza tym teraz są dwa wyścigi kolarskie - Giro di Italia i Tour of California. Fajnie jest przed snem popatrzeć na Kalifornię.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)











Patelnia fajna :)
ReplyDeleteKicia jak zwykle urocza, cudowna i kochana :)
Ona ma trochę świra na punkcie żeby wejść na tą patelnię jak się smaży :P
DeleteZnam taka patelnie i jest swietna...np. losos swietnie na niej wychodzi...a baklazany tez robie na grillu a potem osobno cos do polewania...oliwa, sok z cytryny, sol, pieprz, czosnek, troche cukru i duzo drobno pocietej zielonej kolendry, Zalewam i potem mozna kilka dni klasc sobie na chlebek...
ReplyDeleteŁososia jeszcze nie robiłam ale dobry pomysł :-)
DeleteBakłażan jest absolutnie przepyszny robiony tak, zgadzam się !
Nigdy nie miałam takiej patelni,
ReplyDeleteale widzę ,że u Ciebie się sprawdza...
Smażonych śledzi też nie jadłam :-)))
Chyba czas spróbować....
Te śledzie robiłam jak mama była a ona nie używa soli i wyszły takie mdłe, może kiedyś zrobię przyprawione i będą lepsze. Patelnię rzeczywiście polecam!
DeletePrzede wszystkim zakochałam się w twoim kocie ♥ Jest piękny!
ReplyDeleteMam podobną patelnię, jednak mnie zdarza się na niej przypalić, dlatego prawie zawsze dodaję trochę tłuszczyku ;-)
Ja też jestem zakochana w niej ;-)
ReplyDeleteJa też daję trochę tłuszczu ale o wiele mniej niż na tradycyjnej:D
Świetna patrlnia, od dawna o takiej marzę ;)
ReplyDeletechyba muszę się w końcu skusić !
Humora
Na pewno będziesz zadowolona jak kupisz!
ReplyDelete