Monday, 25 May 2015
Peeling kawowy zrobiony w domu
Ostatnio na nic nie mam czasu i wkurza mnie to. Nie cierpię robić rzeczy niedokładnie, wszystko jedno o co chodzi, głównie o sprzątanie. Wszystko robię bardzo powoli i teraz będę malowała grzejnik, parapet, framugi okna i drzwi i będę też robiła duży kosz prostokątny ze starych gazet ( wyplata się jak wiklinę). Skończę w pażdzierniku, jak mniemam...
Przepis na ten peeling kawowy był w kalendarzyku kuchennym. Robiłam go już ale nie mam zdjęć . Sprawa jest prosta, trzeba mieć kawę, cukier i oliwę. Bierze się 3 łyżki stołowe oliwy z oliwek, 2 łyżki stołowe cukru i 2 też stołowe łyżki mielonej kawy. Mieszamy to w misce i nakładamy od razu, jest bardzo przyjemnie. Kawę sama kupiłam, nie dostałam jej od Dudy, ale właściwe kawę nawet mogłabym od niego wziąć...
Moje peelingi najczęściej kupuję w Yves Rocher - truskawkowe albo oliwkowe, a w tych ładnych słoiczkach z plastiku ( zawierającego niezdrowy bisfenol-a, który jednak rozpuszcza się tylko w wodzie) trzyma się gwożdzie i śrubki. Ostatnio miałam też kilka razy taki z krzemionką bambusową, też od YR, ale on jest częścią jakiejś kuracji odchudzającej. Ja nie wierze w takie kuracje, fat burnery i wyciąganie pieniędzy... Kupiłam sobie oddzielnie ten peeling, jest w takiej czarnej tubce i chyba znowu go kupię.
Dodałam sobie ten gadżet 'You may also like" i nie pokazują mi się te linki. Oni piszą że to może potrwać kilka godzin, ale dodałam go przed południem i to jeszcze nie działa. Czy ktoś może też tak miał?
Subscribe to:
Post Comments (Atom)





Kicia jest taka urocza. Super, że dajesz jej zdjęcia do każdego posta. Tak dalej trzymaj! :)
ReplyDeleteOczywiście, że kicia będzie! Cieszę się, że ona się podoba ;)
DeleteWielokrotnie słyszałam o świetnych właściwościach peelingu z kawy, więc coś w tym jest! Ja jeszcze nigdy takiego nie robiłam, a winne jest moje wygodnictwo ;-)
ReplyDeleteTwój kociak jest przekochany ♥
Przede wszystkim ten zapach jest prima sort ale faktycznie trzeba umyć miskę i mieszać to... Ale czasem fajnie pożyć tak old-schoolowo :)
ReplyDeleteuwielbiam peeling kawowy - jest najlepszy! ale cukru jeszcze nie dodawałam - muszę spróbować :)
ReplyDeletepozdrawiam
Humora
a co miałaś zamiast cukru? sól?
ReplyDeletedomowy peeling, otóż to! :)
ReplyDeletebo grunt to dbać o siebie :)