1.) Mydła:
Teraz wykańczam to mydło cytrynowe, kupione w Leclercu za ok 12 złotych, a w drogerii osiedlowej okazało się że są za 14 - ale kostka jest większa niż zazwyczaj. Jestem zachwycona tymi włoskimi mydłami firmy Saponificio Artigianale Fiorentino. Na pewno kupię jeszcze raz.
Polskie mydło kupione na poczcie za ok. 9 złotych, kawowo- borowinowe firmy Mydlarnia " Powrót do Natury" z Głowaczowa. Ja lubię takie klimaty jak polska mała firma, ale to mydło jest niedopracowane. Nie jest też złe i może je kupię ale nie wiem. Ono nie miało zapachu! Kiedy kupuje się mydło kawowe to chce się bardzo żeby ono było zapachowe! Niestety, producent tak zaprojektował opakowanie że , jak widzicie, jest taki otwór w kształcie lotosu, a pod nim mydło bez żadnej folii. Przypuszczam, że zapach dlatego wywietrzał...9 złotych to dużo, bo kostka jest standardowa i człowiek ma prawo spodziewać się luksusu, a luksus polega na dopracowaniu produktu przede wszystkim, czyż nie? Natomiast plusem mydła jest zatopienie w nim dużej ilości zmielonej kawy, co sprawia że jest bardzo peelingujące.
Promocja z Rossmana za ok 2 złote mydło drzewo sandałowe Alterry, bardzo dobre, zupełnie przyzwoite - na pewno kupię jeszcze raz i nawet za regularną cenę.
Najczęściej kupowane przeze mnie mydło, czyli kostka myjąca Dove, akurat ogórkowa, ale lubię każdą wersję i stale je kupuję od chyba 10 lat.
Moje odkrycie czyli mydła Kappus, niemieckie, za ok 5 złotych w Leclercu. Mydło z drzewem sandałowym przywracało mnie do życia w upały, bardzo pięknie pachnie i jak na to jakie jest dobre to bardzo niedrogie. Na pewno je kupię jeszcze raz.
2. Odżywki do włosów:
Te odżywki Gliss Kur Swartzkopf są bardzo supermarketowe, nie powiem żeby były nadzwyczajne. Dla moich włosów były w porządku, ale nie zauważyłam żeby coś robiły. Teraz mam żółtą taką i jest lepsza. Właściwie kupowałam je bo ładnie pachną. Więcej ich chyba nie kupię.
Zużyłam trzy balsamy Nivea Soft, dwa takie mniejsze i teraz kończy mi się duże opakowanie. Od lat kupuję ten balsam, jest dla mnie bardzo dobry i tak go lubię że nawet jak będę bardzo, bardzo bogata też będę kupowała. Krem przeciwzmarszkowy pod oczy Olay, promocja w Rossmanie za ok 50 czy 40 złotych, całkiem niezły i wydajny krem, ale nie wiem czy go kupię za peŁną cenę.
Reszta w drugiej części niedługo i na koniec Claire - Genevieve chciała jeszcze takie ogłoszenie:











bardzo lubię mydła dove i ogólnie ich produkty,co do gliss kur próbowałam dwóch szamponów i odżywek,ale to nie dla mnie,włosy zawsze były jakieś takie ,,,przyklapnięte...byle jakie
ReplyDeleteWięc właśnie, przyklapnięte! Moje właściwie też, ale nie wiem na ile to od tych odżywek a na ile olej arganowy, którym je polewałam w tym samym czasie... U mnie to nie jest jeszcze najgorzej, bo ja nawet lubię jak są trochę przyklapnięte, oczywiście do pewnego stopnia :)
ReplyDeleteNiestety, ale zawsze jak jestem na poczcie, wącham te mydła i żadne nie ma zapachu! ŻADNE! szkoda ;c
ReplyDeleteWystarczyłoby żeby zapakowali je w folię, bo tak to wychodzi straszny bubel :)
ReplyDeleteMoim zdaniem bardzo fajnie opisany problem. Pozdrawiam serdecznie.
ReplyDeleteDziękuję, ale to było kiedyś i teraz kupuję tylko nie testowane na zwierzętach 😊😊
Delete