Film trwa prawie 14 minut, ale naprawdę warto obejrzeć. Można sobie przypomnieć jak wygląda prawdziwa zima ! Sapporo to największe miasto na Hokkaido i wszyscy wiemy że tam są zawody w skokach narciarskich - nasi tam byli, Małysz był i Kamil Stoch. W tym filmie nie ma nic o tym ale jest pięknie zmontowany, nawet jak ktoś nie czytał Murakamiego, to warto.
Udało się uratować konfitury z hokkaido pumpkin poprzez upieczenie ciasta. W trakcie okazało się że do dyni był dodany grapefruit i jakieś jeszcze owoce - przypuszczalnie dlatego mi tak nie smakowały. Na początku zastanawiałam się czym to przyprawić, np: curry, czerwona papryka słodka, imbir, gałka muszkatołowa, kardamon, mieszanka korzenna do piernika... Jednak w końcu wsypałam tam mnóstwo cynamonu i to jakoś pomogło.
Nie było jakoś szczególnie ładne ale nawet smaczne. Najpierw zrobiłam kruche ciasto z mniejszej ilości składników, bo i tak nikt oprócz mnie nie miał zamiaru tego jeść. Wzięłam 15 dkg mąki krupczatki, 10 dkg masła, 5 dkg cukru pudru i 2 surowe żółtka - z tego wychodzi placek dla 1-2 osób. Zrobiłam sobie jeszcze herbatę rooibos z mlekiem 3,2% i było całkiem fajnie. Śnieg już się rozpuścił. Kupiłam tulipany, ale mały potwór Claire od samego początku rzuca się na kwiaty. Gdyby chociaż niszczyła liście, ale nie, od razu na płatki. Trzeba trzymać kwiaty w pokoju, gdzie ona nie może wejść.
Zawsze miała coś do kwiatów i nie przechodzi jej to...














.jpg)




















.jpg)










.jpg)

