Sunday, 25 January 2015

Jesień w środku zimy

Spadło trochę okropnego śniegu, jest mokry i roztapia się. To nie jest zimowy śnieg, raczej marcowy albo jesienny. Skończyłam wreszcie czytać "Przygodę z owcą" H. Murakamiego, czytałam to bardzo długo bo w trakcie musiałam przeczytać coś innego i poza tym ciągle zasypiałam. Jeśli ktoś zna książki Murakamiego, to wie że nad nimi można usnąć, ale to nawet nie jest zarzut, bo on jest genialny. Akcja tej książki toczy się najpierw w Tokio a potem na Hokkaido, w czasie jesieni i tak mi się skojarzyło że teraz też jest jesień... Podobno ma się ochłodzić już jutro.




Madras and the umbrella



Nigdy nie byłam w Japonii ani w ogóle w Azji i nie przypuszczam żebym tam pojechała. Prawie nigdzie nie jeżdżę, jak jeżdziłam to po Europie Zachodniej i Środkowej i zamierzam tak robić do końca życia. Japonia, którą można poznać z książek Murakamiego jest jednocześnie bliska i daleka kulturowo. Powierzchownie ten kraj jest nawet dość podobny do Polski, ale w warstwie duchowo- fantastycznej tych powieści jest zupełnie obcy cywilizacji judeo-chrześcijańskiej i na tym chyba polega sukces Murakamiego. Niesamowite połączenie azjatyckiej wrażliwośći i kultury popularnej. Do tego "Przygoda z owcą" dzieje się w latach 70-tych, co dla mnie jest wielkim plusem, bo ja bardzo lubię te czasy. Typowe dla niego są też jakby filmowe, spowolnione opisy uczuć i rzeczy, coś w rodzaju filmowego zbliżenia. W każdym razie Murakami bardzo wciąga.


Kupiłam to w budce ekologicznej na bazarze, pod wpływem Murakamiego. Hmm, to jest jak przecier dla niemowląt. Chyba muszę to podgrzać w piekarniku i spróbuję jeszcze z kozim serem na chlebie pumpernikiel. Jest słodzone sokiem z brzozy. Myślałam że będzie mi bardziej smakowało, ale to nie jest zarzut do producenta, tylko ja od niedawna eksperymentuję z dynią. Oni piszą że to jest dobre jako składnik ciasta, może zrobię ciasto... Na zimno nie jestem w stanie tego zjeść.

Fighting for the glove


Tu widzimy kobietę mojego wzrostu, w moich ciuchach i bawi się z moim psem. Jeśli to jestem ja mogę dodać że ten płaszcz kupiłam w zeszłym roku w sklepie wysyłkowym bon prix. Nie jest elegancki i mam jeszcze kożuszek z C&A, ale ten płaszcz wydawał mi się dobry do spacerów z psem itd. Jest fajny, puchowy i nie rozpadł się w praniu w pralce, natomiast kiedyś podczas ulewy zupełnie w nim przemokłam - miałam wodę na plecach. Moja czapka jest warta oddzielnego wpisu, tylko napiszę że kupiłam ją w Auchan za 17 złotych i jest bardzo ciepła.
Chciałam zaznaczyć że mój blog jest totalnie niekomercyjny i jeśli jest tu coś o jakiejś konkretnej rzeczy to jest to mój osobisty, szczery test konsumencki. Ja z nikim nie współpracuję, nie zarabiam na tym oczywiście i nie interesuje mnie to, chociaż to nic złego.

Big black birds from the North
http://www.harukimurakami.com

http://www.pl.wikipedia.org/wiki/Hokkaido

14 comments:

  1. Ja też nigdy nie byłam w Japonii. Z pewnością jest to ciekawy kraj :)
    Fajne zdjęcia :)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ta wyspa Hokkaido jest chyba szczególnie ciekawa ze względu na dziką przyrodę... Można sobie pomarzyć :)

      Delete
  2. Dla mnie Japonia jest też zbyt daleka kulturowo...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polują na wieloryby, niestety :(

      Delete
    2. O tym nie wiedziałem. Dla nas tez może wyglądać dziwnie.

      Delete
    3. Nie wiedziałeś że polują na wieloryby? Jest zakaz ale rząd japoński pitoli coś o "połowach dla celów naukowych" i potem to wszystko jest np: w japońskich kosmetykach :(. Wykończą te zwierzęta dla zysku :((

      Delete
  3. Murakami jeszcze nie czytałam, ale zarejestruję to nazwisko w mojej głowie ;-)
    Ja mam w środku zimy czasem jesień, a czasem nawet wiosnę - 2 tygodnie temu termometr pokazał 20ºC :-)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na początek polecam "Po zmierzchu" :).
      Ja kiedyś byłam w Austrii w zimie to właśnie tak było i ludzie chodzili w swetrach :D

      Delete
  4. Japonia to bardzo fajny kraj. Szkoda, że drogo kosztuje podróż do tego kraju. Zarabianie na blogu to nic złego:D

    ReplyDelete
  5. rzeczywiście pogoda na zewnątrz bardziej przypomina jesień niż zimę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W lutym może jeszcze się ochłodzić?

      Delete
  6. Zaintrygowało mnie ostatnie zdjęcie w tym poście. Kiedyś napisałem wiersz o "czarnych ptakach z dalekiej północy"... Pozdrawiam serdecznie!
    "Leśny Matecznik"

    ReplyDelete
    Replies
    1. To zdjęcie jest trochę średnie technicznie, ale bardzo chciałam zrobić foto tym ptakom. Czekałam na mróz, bo one wtedy bardziej pozwalają podejść ( ochrona energii = mniejsza chęć ucieczki), mrozu nie ma... One są chyba z okolic Morza Białego. Mają ciekawy sposób krakania i lubię je. Mamy tu całe stada :D

      Delete