Thursday, 15 January 2015

Smaczne kiełbaski, śliczna suczka i kość

Jak chyba już kiedyś wspominałam, od kilku lat nie jem wędlin z konserwantami. Konkretnie chodzi o azotyn sodu, czyli E 250. Wszystkie azotyny są rakotwórcze, a w mniejszym stopniu azotany. Są nie tylko konserwantami żywności ( przede wszystkim wędliny i sery żółte), ale też występują w nawozach sztucznych i kumulują się w warzywach. Z warzyw już nie da się ich "wyjąć", trudno też w Warszawie kupić autentyczne warzywa bio, i najłatwiej było mi to ograniczyć właśnie rezygnując z wędlin. Znalazłam wędliny bez konserwantów w Krakowskim Kredensie, choć mają tam i z konserwantami, ale to temat na inny post. Dziś będzie o kiełbaskach z supermarketu, w których nie ma azotynu sodu, jeśli wierzyć tym wszystkim składom. Jest jakaś inna substancja konserwująca, która nie jest grożna.

Kiełbaski białe


inspekcja

To białe wieprzowe kiełbaski z dużą ilością majeranku, bardzo smaczne upieczone w piekarniku, i z odrobiną musztardy! Jak nie jadę do Krakowskiego Kredensu to w Carrefourze koło domu kupuję je i zawsze mam jakąś wędlinę. Aczkolwiek nauczyłam się często zastępować kiełbasy i takie rzeczy rybami, pieczeniami i klopsem z indyka, który moja mama często robi według przepisu jakiegoś zakonnika ( ale to też oddzielna historia).


Moja śliczna suczka jest wielką fanką tych kiełbasek, Claire też, co widać na zdjęciu... Niestety, suczka, mimo że naprawdę jest dobrze karmiona, znowu wpierniczyła kość na spacerze. Wygląda na wołową, prawda? W czasie konsumpcji podszedł inny pies, ale niezbyt blisko, ona natychmiast uciekła z tą okropną kością w pysku. Potem szedł pies na smyczy, ale i tak był za blisko, uciekła drugi raz a około 1/3 tego wspaniałego znaleziska ukryła na trawniku pod domem i ktoś inny to zjadł potem...





Byłam na nią trochę zła, ale jak leżałam w łóżku przyniosła zabawkę - sznur i położyła mi na szyi a potem odeszła, dziwnie patrząc... Ona mi chyba to dała, żebym też sobie pożuła. Jest bardzo koleżeńska.

2 comments:

  1. Widzę ze zdjęcia, że kiciuś też lubi kiełbaski! :)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. Chodzi o to żeby jej dać kawałek do podrzucania i wpychania za szafki :( Pozdrowienia :D

    ReplyDelete